(Oto wykaz wszystkich
stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:)
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję
"Menu 2".)
Oto wykaz wszystkich moich stron
ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami
(tj. jako strony po polsku,
angielsku, niemiecku,
francusku, hiszpańsku,
włosku, grecku, oraz
rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione
są przedmiotowo.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję
"Menu 4".)
W sztukach wojennych Dalekiego Wschodu
powszechnie używane jest powiedzenie jakie stwierdza coś w rodzaju, że
huragan zmiata potężne dęby, jednak tylko
przygina elastyczne trzciny.
Owo powiedzenie stara się nam uświadomić, że jeśli działamy
przeciwko prawom wszechświata, wówczas bez względu na to jak
potężni byśmy nie byli, ciągle zostaniemy pokonani. Jednak
jeśli wypełniamy prawa wszechświata i działamy w zgodzie z nimi,
wówczas zewnętrzne brutalne siły mogą jedynie nas przygiąć,
jednak nie są w stanie nas zniszczyć całkowicie. Dokładnie
ta sama zasada może zostać użyta w naszym życiu codziennym.
Zamiast działać przeciwko prawom wszechświata, a stąd przegrywać
nasze bitwy z zewnętrznymi brutalnymi siłami, możemy działać
w zgodzie z prawami wszechświata, a w ten sposób wygrywać
nasze bitwy. Niniejsza strona wyjaśnia jak uwalniać do zadziałania
na naszą korzyść rodzaj niezwykle potężnych, chociaż dla większości
ludzi ciągle nieznanych, praw wszechświata, zwanych
prawami moralnymi.
Część A:
Informacje wprowadzające tej strony:
#A1.
Początek wszystkiego
Motto:
"Wszystko co inteligentne ma swoje zrodlo, historie, powody, mechanizmy dzialania, cele, itp."
Gdybyśmy przez jakiś cud potrafili
się cofać do tyłu w czasie o dowolną
wielkość, zaś nasze oczy byłyby w
stanie ogarnąć cały wszechświat,
wówczas przybyliśmy do okresu kiedy
nie było jeszcze wszechświata jakim
my go znamy obecnie. Nie było wówczas
nawet czasu w formie w jakiej znamy
czas obecnie. W owej ogromnie odległej
przeszłości cały wszechświat był
nieskończenie dużą pustką. W jakimś
miejscu owej nieskończonej pustki
wisiała wtedy gigantyczna kropla
niewykłego płynu zwanego przeciw-materią.
Materiał dowodowy który potwierdza
powyższe fakty, tj. że wszechświat
faktycznie był wówczas pustką o nieskończonych
rozmiarach, oraz że w owej nieskończonej
pustce wisiała wtedy skończonej
wielkości kropla niezwykłego płynu
zwanego "przeciw-materią", zaprezentwany
został w punkcie #B3 odrębnej strony
internetowej na temat
ewolucji.
Przeciw-materia jest niezwykłym płynem.
Wszystkie jej cechy są dokładnym
przeciwieństwem cech dobrze już
nam znanej materii. Przykładowo,
istnieje ona nieskończenie długo
wcale nie zmieniając swej postaci.
Nie jest więc ona nietrwała tak
jak nasza materia. Przeciw-materia
znajduje się też w stanie wieczystego
ruchu. Nie potrafi więc ona być
nieruchoma tak jak nasza materia.
Na dodatek, przeciw-materia jest
inteligentna w swoim stanie naturalnym -
a nie "głupia" tak jak nasza materia.
Faktycznie więc owa przeciw-materia
stanowi rodzaj inteligentnego, płynnego,
oraz wiecznie poruszającego się
naturalnego komputera. Inne cechy
przeciw-materii opisane są dokładniej
na odrębnej stronie internetowej o
Koncepcie Dipolarnej Grawitacji.
Ponieważ przeciw-materia jest ogromnie
ruchliwym płynem który nie potafi istnieć
w stanie bezruchu, w owym okresie kiedy
nie zostało jeszcze zapoczątkowane
istnienie czasu jaki my znamy, przelewała
się ona z jednego końca owej gigantycznej
kropli w drugi jej koniec. Ponieważ zaś
jest ona inteligentna w swoim stanie
naturalnym, podczas owego przelewania
się wzdłuż i wszerz owej gigantycznej
kropli, przeciw-materia nieustannie
się uczyła. Po jakimś więc czasie
w tym płynnym naturalnym komputerze
jakim jest przeciw-materia pojawił
się pierwszy program. Program
ten był samo-uczącym się. Z biegiem
więc czasu poznał on dokładnie nie
tylko całą kroplę owej przeciw-materii
w jakiej rezydował, ale również poznał
i siebie samego. Uzyskał więc
samoświadomość. Razem więc z płynną
przeciw-materią w której on rezydował,
stał się on zaczątkiem nadrzędnej istoty
którą obecnie znamy pod nazywą
Bóg.
(A ściślej zaczątkiem tej składowej
Boga, którą religia chrześcijańska
nazywa "Duchem Świętym". Inną bowiem
składową Boga, którą religia chrześcijańska
nazywa "Bogiem Ojcem", jest właśnie
owa gigantyczna kropla przeciw-materii
która istnieje nieskończenie długo
w naszym wszechświecie.)
Przez jakiś czas po uzyskaniu samoświadomości,
ów ogromny program zwany Bogiem istniał
samotnie we wszechświecie. (A ściślej
istniała samotnie ta składowa Boga którą
religia chrześcijańska nazywa
Duchem Świętym,
zaś totalizm nazywa "wszechświatowym intelektem".)
Po jakimś czasie program ten zrozumiał
jednak, że samotne istnienie uniemożliwia
mu rozwój i powiększanie swej wiedzy.
W międzyczasie zaś zdołał już
wystarczająco
poznać siebie i wszechświat jaki go otaczał
aby zrozumieć, że powiększanie wiedzy i
nieustanny rozwój jest celem istnienia.
Postanowił więc stworzyć sobie świat fizyczny,
oraz zapełnić ten świat fizyczny podobnymi
do siebie istotami rozumnymi. Aby jednak
zachować pełną kontrolę nad tym co stwarza,
ów świat fizyczny zaprojektował on jako
dokładną odwrotność własnego świata -
czyli dokładną odwrotność owej gigantycznej
kropli przeciw-materii. Dokładną odwrotność
atrybutów świata fizycznego do atrybutów
swojego własnego świata, uzyskał on
poprzez odpowiednie zaprogramowanie
zachowań wieczystej oraz zawsze ruchliwej
przeciw-materii. Zaprogramowanie to było
możliwe, ponieważ przeciw-materia jest
rodzajem płynnego komputera. Przyjmuje
ona dowolny dynamiczny kształt i dowolne
zachowanie dynamiczne, jakie nakazują
jej zawarte w niej naturalne programy.
Ów "wszechświatowy intelekt"
(tj. "Duch Święty") mógł więc tak
zaprogramować ową wiecznie ruchliwą
przeciw-materię, aby tworzyła ona
cząsteczki elementarne, z nich zaś
atomy, z tych zaś substancje, z
substancji całe planety i układy
słoneczne, z tych zaś całe galaktyki,
itp. Wszystko to zaś zostało przez niego
uformowane w sposób dynamiczny z owego
płynnego komputera zwanego "przeciw-materią",
oraz z programów zawartych w owym naturalnym
płynnym komputerze. Aby zaś stworzyć
wszystkie te semi-trwałe obiekty z
wieczystej przeciw-materii która cały
czas jest w stanie nieustannego ruchu,
podstawowym składnikiem wszystkich
tych obiektów zostały ustanowione
odpowiednio zaprogramowanwe dwa
podstawowe rodzaje wirów tego
wiecznie ruchliwego płynu. Te
dwa rodzaje wirów formowały z
kolei owe semi-trwałe obiekty
jakie my znamy pod nazwami
"cząsteczki elementarne" oraz
"materia". (Owe dwa podstawowe
rodzaje semi-trwałych wirów
wiecznie ruchliwej przeciw-materii,
tj. tzw. "wir niżowy" oraz "wir wyżowy",
opisane są na dwóch odrębnych
stronach internetowych o nazwach
huragany, oraz
tornada.)
Z owych zaś cząsteczek elementarnych i
materii stopniowo budował on cały świat
fizyczny i wszystkie istoty żyjące jakie
obecnie widzimy wokoło siebie. Sposób na
jaki realizowałał on ową stopniową budowę
świata fizycznego, wyjaśniony jest dokładniej
w części B odrębnej strony internetowej o
ewolucji.
W owej zasadzie budowania świata fizycznego
jako dokładnej odwrotniości swego własnego
świata, ta nadrzędna istota zwana Bogiem
zdecydowała się uczynić śmiertelnymi wszelkie
istoty jakie stworzyła aby zamieszkiwały one
ów świat fizyczny. Aby zaś dać tym śmiertelnym
istotom poczucie upływu czasu, ta nadrzędna
istota wszechświata stworzyła szczególną
strukturę softwarowo-przeciw-materialną,
którą to strukturę filozofia totalizmu oraz
Koncept Dipolarnej Grawitacji
nazywają przestrzenią czasową.
Owa przestrzeń czasowa została dokładniej
opisana na odrębnej stronie internetowej o
wehikułach czasu.
Gdyby spróbować wyjaśnić ją jednym zdaniem,
jest nią cały nasz świat fizyczny uformowany
z tak zaprogramowanego "płynnego komputera"
(którym jest wieczysta przeciw-materia),
że każdy obiekt jaki istniał w świecie
fizycznym w dowolnym czasie, jest nieprzerwanie
obecny (reprezentowany) w owej "przestrzeni
czasowej". Tyle tylko że aby obiekt ten
zobaczyć, trzeba przenieść się do "jego
czasów". Dlatego każdy taki obiekt może
zostać powołany ponownie do życia, jeśli
ktoś przeniesie się do czasów w jakich obiekt
ten istniał. Ponadto czas owej "przestrzeni
czasowej" może być przemieszczany w dowolnym
kierunku, a także przyspieszany lub opóźniany.
Ponieważ owa "przestrzeń czasowa" jest
tworem softwarowym, możliwym było uformowanie
w jej obrębie wielu najróżniejszych rodzajów
pól. Pole owe to obszary w których na określone
obiekty jakie w nich się poruszają działa
określony rodzaj sił. Ludzkość poznała
już
dotychczas cały szereg owych pól. Przykładowo,
fizyka zna pole elektryczne i magnetyczne,
zaś astronomia zna pole grawitacyjne. Jak
jednak się okazuje, istnieje tam także wcześniej
nierozpoznany przez ludzi
rodzaj pola zwany
polem moralnym. Pole to powoduje, że
na każde działanie ludzkie nakłada się dodatkowa
siła zależnie od tego czy działanie to wynosi
podejmującą je osobę pod górę owego "pola moralnego",
czy też ześlizguje ono tą osobę w dół tegoż
pola. Działania które wynoszą ludzi pod
górę pola moralnego nazywamy "działaniami
moralnymi" (religie nazywają je "dobrymi
uczynkami"). Ponieważ na ludzi
postępujących moralnie, a stąd wznoszących
się pod górę tego pola moralnego, działa
siła owego pola spychająca ich w dół, każde
"działanie moralne" wymaga włożenia w niego
sporego wysiłku. Z kolei działania które
powodują bezwysiłkowe ześlizgiwanie się ludzi
w dół owego pola moralnego nazywamy "działaniami
niemoralnymi" (religie nazywają je "grzechami").
Z kolei zbiór praw jakie definiują które
działania wynoszą nas pod górę pola moralnego,
a które powodują nasze ześlizgiwanie się
w dół owego pola moralnego, nazywamy właśnie
"prawami moralnymi". Prawa moralne są więc
pochodną istnienia owego pola moralnego.
Z kolei pole moralne jest pochodną istnienia
owej "przestrzeni czasowej" stworzonej
softwarowo przez Boga.
Powyższe wyjaśnienia ujawniły teorię
stojącą poza działaniem praw moralnych
i pola moralnego. Niektórzy humanistycznie
inklinowani czytelnicy mogą znaleźć
ową teorią nieco "zbyt teoretyczną"
aby była dla nich strawna. Niemniej ciągle
warto aby wiedzieli że teoria taka istnieje,
oraz że to co zaprezentowane na niniejszej
stronie posiada solidną podbudowę teoretyczną
i naukową. Wcale nie zostało to więc
"zaczerpnięte z sufitu" czy "wyssane z palca"
tak jak to ma miejsce ze stwierdzeniami
wielu innych znanych filozofii. Każde
bowiem stwierdzenie filozofii
totalizmu
wynika z jakiegoś rozumowania oraz posiada
materiał dowodowy który potwierdza jego
poprawność. Aby jednak wyjaśnić opisane
powyżej sprawy również i dla osób z
humanistycznymi (a nie ścisłymi)
inklinacjami, w następnych puntach
tej strony, te same prawa moralne
oraz pole moralne zostaną teraz
wytłumaczone "na chłopski rozum",
czyli w sposób bardziej namacalny i
ilustratywny.
#A2.
Czym są owe "prawa moralne":
Motto: Wszelkie nasze działania to wędrówki po trzech rodzajach (liniach) oporu: (1) fizycznego, (2) uczuciowego, oraz (3) moralnego.
Prawa które rządzą naszym wspinaniem się lub spadkami po wznoszącej się linii oporu moralnego nazywają się właśnie "prawami moralnymi".
Niemal każdy z nas odnotował, że przykładowo
wspinanie się pod górę po schodach wymaga
włożenia w to określonego wysiłku. Wszakże
sprowadza się ono do pokonywania przez
nasze mięśnie linii oporu fizycznego, która
to linia formowana jest przez tzw. "pole grawitacyjne".
Coraz więcej z nas także się przekonuje, że
zaniechanie podejmowania owego wysiłku
fizycznego, przykładowo poprzez używanie
wind zamiast schodów, prowadzi do najróżniejszych
nieporządanych następstw, przykładowo do
otyłości, chorób krążenia, cukrzycy, zdeformowanego
wyglądu, itp. Jednak bardzo mało ludzi wie już,
że także mówienie prawdy oraz dokonywanie
dowolnych działań które są moralne, również wymaga
włożenia w to odpowiedniego wysiłku. Wszakże
postępowanie moralne także polega na wspinaniu
się pod górę szczególnego rodzaju pola podobnego
do grawitacji, zwanego polem moralnym.
To właśnie z powodu istnienia owego pola
moralnego, czynienie czegokolwiek co jest
poprawne moralnie wymaga włożenia w to
wysiłku wspinania się pod górę owego pola.
(W owym polu moralnym wszystko co jest
"moralne" wspina się w nim pod górę, wszystko
zaś co jest "niemoralne" ześlizguje się w nim
w dół.) Aczkolwiek o istnieniu pola moralnego
wcale nie uczyli nas na lekcjach fizyki,
o fakcie że pole takie istnieje i działa w praktyce
przekonujemy się dosłownie na każdym
kroku. Wszakże to ono powoduje, że każde
ludzkie działanie jest albo "moralne" - ponieważ
wynosi ono danego działającego pod górę
owego pola, albo też "niemoralne" - ponieważ
powoduje ono jego ześlizgiwanie się w dół
tego pola. To ono też powoduje, że wszystko
co czynimy moralnego zawsze przychodzi
nam z takim trudem i wymaga włożenia to w
siebie aż tak dużego wysiłku. Wszakże moralne
działanie jest odpowiednikiem wchodzenia po
schodach pod górę. Z kolei czynienie rzeczy
niemoralnych zawsze jest takie przyjemne
i bezwysiłkowe. Wszakże jest ono odpowiednikiem
jazdy na nartach w dół zbocza góry.
Jak też się okazuje, ów wysiłek wspinania
się pod górę pola moralnego jest równie niezbędny
dla pozafizycznych jakości naszego życia
(takich jak szczęście, zdrowie psychiczne, samospełnienie,
itp.), jak wysiłek fizyczny jest niezbędny dla
naszego ciała i dla naszych potrzeb cielesnych.
Oczywiście, z lekcji fizyki pamiętamy, że na
tych co poruszają się w obszarze wpływów
jakiegoś pola zawsze działają prawa odnoszące
się do owego pola. Podobnie więc jak w każdym innym
przypadku kiedy mamy do czynienia z jakimś
obiektywnym polem, również w sprawach naszego
poruszania się w owym polu moralnym obowiązują
nas odpowiednie prawa. Prawa owe nazywają
się "prawami moralnymi". Jeśli więc chcemy
w naszym życiu zbierać korzyści wynikające
z właściwego potraktowania wszelkich spraw
moralnych, wówczas w każdym swoim
działaniu musimy bez przerwy unikać
łamania owych praw moralnych.
Prawa moralne są prawami wszechświata
jakie działają w sposób bardzo podobny
do praw fizycznych. Tyle tylko że ich działanie
zależy wyłącznie od okoliczności moralnych w
jakich dany przebieg zdarzeń ma miejsce,
zaś ich wynik wprowadza zmiany do naszej
sytuacji moralnej. Faktycznie też prawa moralne
zarządzają wynikami działania praw fizyki.
Wiecej na temat natury i działania praw moralnych
wyjaśnione zostało w dolnej części niniejszej
strony internetowej. Prawa te omawiane są
również na odrębnej stronie poświęconej
postępowej filozofii życiowej nazywanej
totalizmem.
Ponadto krótkie wzmianki na ich temat zawarte
są też na stronach internetowych
karma, oraz
Koncept Dipolarnej Grawitacji.
Natomiast najbardziej precyzyjne i obszerne
opisy praw moralnych zawarte są w tomach
od 5 do 9 monografii
[1/4]
oferowanej gratisowo m.in. za pośrednictwem
tej strony internetowej.
Gdybym obrazowo przyrównywał do czegoś
prawa moralne, to najbardziej mi one przypominają
kochającego nas psa, którego przez cały czas
trzymamy uwiązanego na łańcuchu. W każdym
bowiem momencie życia prawa te są z nami,
usiłując nam udzielić pomocy kiedykolwiek
ktoś na nas agresywnie napada. Niestety, w
normalnym przypadku ich zdolności obronne
nie są w stanie nam dopomóc, ponieważ są
one skrępowane naszym niemoralnym
postępowaniem i naszym brakiem znajomości
zasad ich działania. Stąd aby nam mogły pomóc
najpierw musimy zwolnić je z tej uwięzi. Niniejsza
strona wyjaśnia jak tego zwolnienia ich z uwięzi
możemy dokonać, aby mogły zacząć nas bronić
przed atakami naszych agresywnych wrogów.
#A3.
Dlaczego jest ogromnie korzystne poznać jak działają prawa moralne:
Motto: Moralność jest kluczem do wszystkiego.
"Środowisko kształtuje człowieka".
W
życiu codziennym
wielu z nas
przywykło do wypełniania tylko tych
praw, na straży których stoi dobrze
uzbrojony policjant, zaś łamanie
których niemal natychmiast kończy
się pobytem w więzieniu. Dlatego wiele
praw które działają na tyle skrycie,
iż tylko nieliczni z nas dostrzegają
ich istnienie, umyka uwadze większości.
Szczególnie że owa wszechpotężna istota
zwana
Bogiem,
która ustanowiła te prawa i która
stoi na straży ich wykonania, dała
ludziom tzw. wolną wolę. Owa
wolna wola powoduje, że wielu ludzi
ostatnio zaczyna myli wolność czynienia
co uważa się za właściwe, z bezkarnością.
Do owych dyskretnie działających praw
należą m.in. i opisywane tutaj prawa
moralne. Tymczasem te ciche i niepozorne
prawa mają bardzo ciężką rękę. To że
niektórzy z nas lądują w więzieniu czy
nawet na szubiennicy, to właśnie wynik
ich zadziałania, a nie wynik owych dobrze
uzbrojonych policjantów - którzy stanowią
tylko jedno z wielu narzędzi owych praw.
Dlatego naprawdę najwyższy już czas
aby zaprzestać dotychczasowego
zapaskudzania swojego życia - czyli
aby zacząć zważać na działanie owych
potężnych praw.
Istnieją liczne powody dla jakich warto jest
dowiedzieć się o istnieniu i działaniu praw
moralnych. Poznajmy tutaj choćby najważniejsze
z nich:
(1)
Wypracowywanie sobie nagród oraz unikanie kar.
Najważniejsza z tych przyczyn, to że działanie
praw moralnych zostało tak zaprojektowane,
że prawa moralne zawsze wynagradzają
ludzi którzy je wypełniają, zaś karają ludzi
którzy je łamią. Najlepiej takie właśnie
ich działanie wyjaśnione zostało na stronie
internetowej na temat
karmy.
Dlatego opłaca się dowiedzieć o prawach moralnych
z prostej przyczyny że pozwala nam to zbierać owoce
ich wypełniania, zaś unikać kar za ich łamanie.
(2)
Generowanie energii moralnej. Drugim
istotnym powodem dla jakiego warto dowiedzieć
się o prawach moralnych, to że jedynie poprzez
wypełnianie owych praw wypracowujemy dla siebie
szczególny rodzaj energii jaka nazywana jest
energią moralną. Z kolei owa energia
moralna jest absolutnie niezbędna dla doświadczania
jakichkolwiek przyjemnych uczuć, włączając
w to uczucia szczęścia. Faktycznie to co my
nazywamy "uczuciami", w rzeczywistości jest
sensacjami jakie odczuwamy kiedy owa energia
moralna przepływa przez nasze ciało. Ludzie
którzy zdołali zakumulować w sobie wiele owej
energii moralnej mogą nawet doświadczyć
niezwykłego zjawiska zwanego
nirwana.
Owa nirwana to po prostu przepływ tej energii
moralnej buchającej przez czyjeś ciało - po
więcej szczegółów patrz rozdział JF w monografii
[1/4].
Z kolei ludzie którzy posiadają deficyt energii
moralnej trapieni są przez rodzaj choroby
moralnej zwany depresją - po szczegóły
patrz punkt #H6 niniejszej strony.
(3)
Prowadzenie moralnego życia które otwiera dla nas
dostęp do poszukiwanych jakości życiowych.
Jeszcze inną, również bardzo istotną motywacją
dla poznawania praw moralnych jest, że bez
znajomości ich działania raczej trudno w życiu
postępować moralnie. Z kolei bez postępowania
moralnego trudno w życiu osiągnąć cały szereg
jakości których zdobywanie zależy właśnie od
stanu naszej moralności, czyli takich jakości jak:
szczęście, samo-spełnienie, pokój, radość, zdrowie,
itp. Definicja postępowania moralnego stwierdza
bowiem, że postępowanie moralne jest to
takie które nie łamie sobą praw moralnych
(z kolei postępowanie niemoralne to takie które
notorycznie łamie prawa moralne). Jakże zaś
nie łamać praw moralnych swoim postępowaniem
jeśli się nie ma pojęcia co właściwie prawa te
stwierdzają?
(4)
Wygrywanie naszych bitew życiowych - i to nawet
tych z fizycznie dominującym nad nami przeciwnikiem.
Filozofia
totalizmu
wypracowała kilka wysoce interesujących metod obrony
przed agresorem który dominuje nad nami siłą
fizyczną. Metody te bazują właśnie na wykorzystaniu
działania praw moralnych. Pozwalają one wygrywać
obronne bitwy naszego życia nawet z agresorem
który nieporównanie przewyższa nas swoją mocą
fizyczną. Niniejsza strona opisuje właśnie owe metody.
#A4.
Jakie są cele tej strony:
Nasze dotychczasowe koncentrowanie
całej uwagi na świecie fizycznym i
na działaniu wyłącznie praw fizycznych
wiedzie cywilizację ludzka wprost
do zagłady. Dlatego najważniejszym
celem głównym niniejszej strony
jest uświadomienie czytelnikowi, że
istnieją prawa moralne i że są one
nawet ważniejsze od praw fizycznych.
Podjęcie zaś życia w harmonii
z owymi prawami moralnymi
stanowi
dla każdego człowieka najważniejszy
krok w kierunku wiedzenia faktycznie
szczęśliwego i spełnionego życia.
Aby jednak osiągnąć powyższy cel
główny, niniejszej stronie nadane
musiało zostać kilka celów ubocznych.
Do owych jej celów ubocznych należą
m.in. wyjaśnienie co to takiego są
owe "prawa moralne" oraz "pole moralne",
wyjaśnienie skąd się one wzięły,
opisanie jakie korzyści osiągamy
z ich poznania oraz jakie problemy
wynikają jeśli się zignoruje ich
poznanie, uświadomienie jak prawa
moralne działają, oraz ujawnienie
że filozofia zwana
totalizm
stawia sobie za cel nauczanie ludzi
jak żyć w zgodzie z prawami moralnymi
oraz jak unikać łamania tych praw.
Część B:
Przykłady praw moralnych:
#B1.
"Prawo Bumerangu" jako najlepszy przykład praw moralnych:
Motto:
Konieczny jest spory wysiłek moralny (intelektualny) aby innym czynić tylko to co my chcemy aby inni nam czynili.
Jednak prawa moralne nagradzają nas za ów wysiłek tzw.
karmą,
czyli naturalnymi programami które z czasem wyzwalają w nas dokładnie te same uczucia jakie my wcześniej wyzwoliliśmy w innych.
W podrozdziale I4.1.1 monografii [1/4]
wyjaśniono, że w rzeczywistości istnieje
i działa ogromna liczba praw moralnych.
Prawa moralne które są opisywane na tej
stronie internetowej, to tylko kilka reprezentacyjnych
ich przykładów, jakie zostały tutaj przytoczone
ponieważ to właśnie je najkorzystniej
wykorzystywać w naszym życiu codziennym.
Faktycznie też praw moralnych jest więcej
niż praw fizyki. Dla każdego bowiem prawa
fizyki istnieje odpowiadające mu prawo
moralne. Ponadto istnieje cały szereg
dodatkowych praw moralnych, które nie
mają swoich odpowiedników w prawach
fizyki.
Z pośród wszystkich istniejacych praw moralnych
jakie wywierają istotny wpływ na przebieg naszego
życia, moim zdaniem najbardziej wartym poznania
jest prawo nazywane "Prawem Bumerangu".
Jest ono jednym z najbardziej fundamentalnych
praw moralnych. Działa ono z żelazną ręką
i jest szczególnie bezwzględne, kiedy karząco
dopada swoim działaniem wszelkich niemoralnych
grzeszników. Dlatego we wszystkim co czynimy
powinniśmy się przede wszystkim liczyć z jego
następstwami. Stwierdza ono, że "jakiekolwiek
uczucie ktoś powoduje u innych, po upływie okresu
czasu wymaganego dla wyzwolenia się zwrotu
karmy,
dokładnie to samo uczucie zostanie spowodowane
i u niego". Ponieważ, zgodnie z tym co stwierdzono
w podrozdziale I5.7 monografii [1/4] i dodatkowo
podkreślono w filozofii
totalizmu,
nasze uczucia z kolei modyfikują wydarzenia jakimi
jesteśmy dotykani, hinduizm oraz chrześcijaństwo
tlumaczą działanie Prawa Bumerangu przybliżonym
stwierdzeniem, że "cokolwiek ktoś czyni innym, to
samo będzie uczynione i jemu" (np. patrz bibilijne
"kto mieczem wojuje ten od miecza ginie"). Koncept
Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia jednak, że takie
sformułowanie tego prawa jest przybliżone, ponieważ
zakłada ono sobą że następujący mechanizm działania
ma miejsce w każdym przypadku: "cokolwiek ktoś
czyni innym, wyzwala to u innych uczucia jakie wpisywane
są w karme czyniącego, następnie zaś ta karma wyzwala
u czyniącego takie same uczucia podczas przypadkowych
zdarzeń o podobnej naturze, uczucia te z kolei modyfikują
przebieg owych przypadkowych zdarzeń na zasadzie
podobnej jak czyni to magia, w rezultacie końcowym
powodując, że to samo będzie uczynione i jemu".
Nie w każdej zaś sytuacji ten mechanizm zostanie w
pełni wyzwolony - chociaż faktycznie działa on bezbłędnie
w wielu sytuacjach życiowych. Dlatego też zgodnie z
Konceptem Dipolarnej Grawitacji, poprawne wyrażenie
tego prawa brzmiałoby np. że: "kto mieczem wojuje,
ten ginie od czegoś co odczuwa się dokładnie tak jak
zostanie przebitym mieczem".
Więcej danych o treści i działaniu Prawa Bumerangu
i innych praw moralnych, zawartych zostało w podrozdziale
I4.1.1 z tomu 5 najnowszej monografii [1/4]. Polskojęzyczne
i angielskojęzyczne egzemplarze owej monografii [1/4]
dostępne są bezpłatnie za pośrednictwem niniejszej
strony internetowej.
Prawa moralne zostały odkryte dzięki
wnioskom wynikającym z relatywnie nowej
teorii naukowej nazywanej
Konceptem Dipolarnej Grawitacji.
Ów koncept najpierw bowiem ustalił, że
otaczający nas wszechświat jest podobny
do ogromnego komputera. Znaczy posiada
on swoje "hardware" zawarte w "naszym
świecie", a także swoje "software" zawarte
w zupełnie odrębnym świecie nazywanym
przez niego "przeciw-światem".
Potem ów koncept ustalił, że owo wszechświatowe
"software" w swoim działaniu wypełnia
zbiór ściśle określonych reguł, podobnych
do reguł jakie wypełniane też są podczas
działania software z dzisiejszych komputerów.
Następne empiryczne badania i analizy
owych "softwarowych" reguł z przeciw-świata
ujawniły, że niemal wszystkie one wprowadzają
dla ludzi moralne następstwa.
Dlatego po ich odkryciu zdecydowałem
się je nazwać właśnie "prawami moralnymi".
Wkrótce po odkryciu praw moralnych okazało
się także, że stanowią one decydujący wykładnik
ludzkiego życia. Decydują one bowiem w naszym
życiu praktycznie o wszystkim. Tymczasem
ludzie dotychczas nie tylko że nie mieli pojęcia
o ich istnieniu, ale na dodatek łamali je nagminnie.
Dlatego zaraz po odkryciu owych praw okazało
się, że konieczna jest również filozofia która będzie
uczyła ludzi jak w swoim życiu postępować aby
nie łamać owych praw. Po opracowaniu owej
filozofii nadałem jej nazwę "moralnego
totalizmu".
Na przekór posiadania dosyć "odstraszającej"
naukowej nazwy, "Koncept Dipolarnej Grawitacji"
oferuje coś nowego dla praktycznie każdego.
Jest on wszakże całkowicie
nowym i drastycznie odmiennym od poprzednich
opisem rzeczywistości która nas otacza.
Naukowcy nazywają to "nową teorią". Jednak
faktycznie teoria ta jest opisana w taki sposób,
że każdy ją rozumie. Jest ona tak łatwa do
czytania, że stala się już popularna nawet wśród
uczni szkół średnich oraz wśród gospodyń
domowych. Opisy owej nowej teorii zawarte
są w tomach 4 i 5, lub w rozdziałach H i I,
najnowszej monografii [1/4] dostępnej
gratisowo za pośrednictwem niniejszej
strony internetowej. Dlaczego więc
nie załadować jej sobie do swego
komputera i nie przeczytać aby dowiedzieć
się wszystkiego na jej temat.
Ów nowy Koncept Dipolarnej Grawitacji opisuje
w zupełnie nowatorski sposób wszechświat
jaki nas otacza. Mianowicie wyjaśnia on
jak wszechświat musi wyglądać, kiedy grawitacja
jest dipolarnym polem, znaczy kiedy ma ona
dwa bieguny podobne do "N" i "S" z pól
magnetycznych (a ściślej dwa bieguny
"wlot" (I) oraz "wylot" (O), istniejące w
dynamicznym polu jakie formowane jest
przykładowo przez nasz domowy odkurzacz,
czy przez dowolną fontannę). Jak też się okazuje,
wszechświat musi wówczas być złożony
z aż dwóch odrębnych światów fizykalnych,
oraz z trzeciego świata wirtualnego. Czyli
że cały wszechświat musi wówczas być
dokładnie takim jak go opisują religie.
Istnieje w nim wówczas i działa nawet owa
nadrzędna istota, jaką religie nazywają
Bogiem,
podczas gdy Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa
ją wszechświatowym intelektem.
Także ludzie muszą wówczas mieć swoje kopie
albo duplikaty w owych trzech odrębnych światach.
Czyli ludzie muszą wówczas mieć nie tylko
"ciała" fizyczne, ale także ciała przeciw-materialne
- podobne do "duchów" albo aury opisywanych
przez religie oraz różnych badaczy "nowej fali", a ponadto
muszą mieć rodzaj programów lub rejestrów zawartych
w świecie wirtualnym - podobnych do "duszy"
opisywanej przez religie. Najbardziej jednak
uderzający fakt na temat Konceptu Dipolarnej
Grawitacji jest, że koncept ten formalnie
dowiódł, że grawitacja naprawdę jest dipolarna.
Znaczy że dowiódł on iż opisy rzeczywistości
jaka została nim wyrażona są poprawne. Błędne opisy
rzeczywistości okazują się być te, jakie upowszechniane
są przez dotychczasową naukę ortodoksyjną,
znaczy te jakie twierdzą że cały wszechświat
jest złożony z tylko jednego świata - tj.
fizycznego. Owe ortodoksyjne opisy naukowe
okazują się być największym zakłamaniem jakiemu
ludzkość dotychczas została oficjalnie poddana.
Najwyższy więc już czas, aby z tym oficjalnym
zakłamaniem skończyć na dobre.
Interesującym następstwem faktu, że wszechświat
działa zgodnie z opisami Konceptu Dipolarnej Grawitacji,
jest że wszystko wokół nas jest zbudowane i działa
w sposób podobny do komputera. Znaczy wszystko
posiada swoją część "hardwarową" - która u ludzi
nazywana jest ciałem, a także wszystko posiada
też swoją część "softwarową" - która u ludzi nazywana
jest duszą. Stąd poprzez zwykłe przeanalizowanie
działania dzisiejszego komputera jesteśmy w stanie
wyjaśnić nie tylko jak działają ludzkie ciała i dusze,
ale także jak działa cały wszechświat w jakim żyjemy.
Owo wyjaśnienie dostarcza też dodatkowych zysków.
Przykładowo wyjaśnia ono jak działa nasza pamięć,
czym są uczucia i akupunktura, czym naprawdę
jest czas, energia, oraz pole grawitacyjne,
co to pole moralne, jak działaja prawa moralne,
oraz wiele więcej.
#C2.
Jak Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia działanie praw moralnych:
Motto:
Kiedy wspinasz się pod górę - pokonujesz pole grawitacyjne.
Kiedy postępujesz moralnie - pokonujesz bliźniaka grawitacji zwanego "polem moralnym".
Prawa moralne wyrażają sobą zasady naszego poruszania się w owym polu moralnym.
Skoro Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnił
nam, że wszechświat działa jak ogromny
komputer, ta nowa wiedza pozwala nam teraz
zrozumieć jak działają prawa moralne. Poznajmy
więc owo działanie, pamiętając że każdy z nas
wcale o tym nie wiedząc jest podobny do komputera,
znaczy każdy złożony jest z "programow" (tj. duszy)
oraz z "hardware" (tj. ciała).
Zacznijmy od rozważenia co się dzieje kiedy
uderzamy w klawisz naszego domowego
komputera. Opisując to w skrócie, hardware
tego komputera wysyła sygnał sterujący do
odpowiedniego programu w samym komputerze.
Z kolei ów program zaczyna obsługę danego
klawisza. Przekształca więc on sygnał sterujący
z klawisza na rozkaz specyficznego zadziałania
komputera. Rozkaz ten jest wysyłany z powrotem
do hardware, gdzie zostaje on zrealizowany.
Stąd praktycznie cokolwiek dzieje się w naszym
komputerze po tym jak uderzymy w nim na
wybrany klawisz, zależy to zawsze od odpowiedniego
programu zawartego w pamięci tego komputera.
Zgodnie z
Konceptem Dipolarnej Grawitacji
dokładnie to samo dzieje się kiedy dokonujemy
jakiegoś działania fizycznego w naszym życiu.
Jest tak ponieważ nasz wszechświat faktycznie
to został zbudowany właśnie tak jak typowy komputer.
Mianowicie posiada on swoje urządzenia wejścia i wyjścia
których manifestacje objawiają się w naszym świecie
fizycznym. Posiada on też hardware i software
(tj. pamięć i akumulatory oraz oprogramowanie)
które zawarte są na drugim końcu grawitacyjnego
dipola w odrębnym inteligentnym świecie nazywanym
przeciw-światem. Każde pojedyńcze nasze
działanie fizyczne dokonywane na urządzeniach
wejścia i wyjścia, czyli w świecie fizycznym, wysyła
odpowiedni sygnał sterujący do tego odrębnego
świata softwarowego, czyli do "przeciw-świata".
Tam ów sygnał jaki opisuje nasze działanie jest
przetwarzany przez specjalne programy zawarte
właśnie w przeciw-materii, które totalizm nazywa
"prawami moralnymi".
Prawa moralne wypracowują jaka powinna być
odpowiedź przeciw-świata na dane działanie.
Podczas owego wypracowywania odpowiedzi
nie tylko biorą one pod uwagę co my czynimy,
ale także sprawdzają jakie mają być uczuciowe
następstwa tego co my czynimy dla innych ludzi
(tj. jakby sprawdzają całą "bazę danych").
Potem przygotowują tą odpowiedź oraz ją pakują
w jakby pliki komputerowe czy w programy.
W końcu wysyłają tą odpowiedź z powrotem
do naszego świata w owej formie jakby specjalnych
plików czy programów które
totalizm
nazywa odpowiedziami karmatycznymi.
Po dotarciu do naszego świata, owe rozkazy są
realizowane, dostarczając odpowiedzi naszego
otoczenia odpowiednich do naszych działan.
Jednocześnie jednak owe programy przetwarzające
z przeciw-świata (tj. prawa moralne) które przygotowały
i wysłały nam odpowiedź na nasze działanie, formują
rodzaj krótkich zapisów pamięciowych które
zawierają w sobie pamięć uczuciowych reakcji
innych ludzi na dane nasze działanie. Owe krótkie
naturalne zapisy pamięciowe to właśnie
karma.
Karma ta, czyli uczuciowe reakcje innych na
nasze działanie, zapisywana zostaje w naszych
rejestrach pamięciowych w podobny sposób oraz
w podobnym celu jak dzisiejsze banki zapisują
w plikach naszych kont efekty każdego finansowego
działania jakie podjęliśmy.
Istotną cechą, którą ujawnia opisany powyżej
mechanizm działania praw moralnych i karmy,
jest to, że cokolwiek czynimy w naszym życiu,
zawsze przynosi to odpowiedzi które wcale nie
są przypadkowymi. Faktycznie bowiem wszelkie
reakcje otoczenia na nasze działania, czyli
wszystkie odpowiedzi karmatyczne, wypełniają
zbiór bardzo ścisłych zasad i algorytmów, które przez
totalizm
nazywane są "prawami moralnymi". Prawa
moralne są jak prawa fizyki. Tyle tylko że definiują
one jakie będą moralne następstwa każdego
naszego działania. Istnienie praw moralnych
i karmy praktycznie oznacza, że w naszym
zachowaniu musimy zacząć się uczyć
przestrzegania tych praw. Jeśli bowiem nie
wiemy o nich, nie jesteśmy też i w stanie ich
prawidłowo wypełniać. Stąd jesteśmy surowo
karani za ich łamanie, wcale nawet nie zdając
sobie sprawy że je faktycznie łamiemy. Więcej
na temat praw moralnych, karmy, naszego świata,
oraz przeciw-świata, opisane jest w tomie 5 monografii
[1/4]
- proponuję rzucić na nią okiem. (Jest ona oferowana
za darmo, a stąd każdy może ją sobie załadować
gratisowo z niniejszej strony internetowej oraz ze
stron jej pokrewnych wyszczególnionych w punkcie
#J3).
Zanim przystąpię do prezentowania kolejnych
rozważań dotyczących praw moralnych, najpierw
powinienem dokładniej wyjaśnić najważniejsze
szczegóły owego tajemniczego "przeciw-świata"
który zawiera w sobie część softwarową naszego
wszechświata, a stąd w którym pole moralne jest
formowane zaś prawa moralne są egzekwowane.
Faktycznie to słyszymy o owym przeciw-świecie
z naszych religii. Tyle tylko, że będąc stwarzane
tysiące lat temu, religie te nie są w stanie wyjaśnić
go z użyciem dzisiejszej terminologii i nowoczesnych
pojęć. Religie nazywają ów przeciw-świat z użyciem
innych nazw, np. jako "tamten świat", "drugi świat",
"świat duchów", itp. To właśnie w owym przeciw-świecie
nasze dusze są zawarte. Tam też się przenosimy
po śmierci. Szczęśliwie dla nas, Koncept Dipolarnej
Grawitacji jest obecnie w stanie wyjaśnić nam znacznie
więcej na temat owego drugiego świata, niż to czyniły
religie. Koncept ten udowadnia nam bowiem, że pole
grawitacyjne jest faktycznie dynamicznym polem
dipolarnym, bardzo podobnym do pola magnetycznego,
tj. posiadającym dwa wyraźne bieguny: wlot "I" (inlet),
oraz wylot "O" (outlet). Ponieważ jednak grawitacja
posiada koncentryczny charakter, w naszym świecie
możemy odnaleźć tylko biegun wlotowy "I" tego pola.
Drugi biegun "O" grawitacji znika z naszego świata za
nieprzenikalną barierą i wyłania się w innym świecie
jaki jest równoległy do naszego świata. Ten inny
"przeciw-świat" jest również wypełniony odpowiednią
substancją zwaną "przeciw-materia". Owa przeciw-materia
formuje tam dokładne duplikaty obiektów istniejących
w naszym świecie. Faktycznie to każdy obiekt istniejący
w naszym świecie, posiada swoją dokładną kopię
w owym przeciw-świecie. Dla praw moralnych i totalizmu
szczególne znaczenie posiada dokładna kopia naszego
ciała zawarta w przeciw-świecie, którą on nazywa naszym
przeciw-ciałem (religie zwykle nazywają ją
"duchem", zaś tzw. "nauki alternatywne" zwykle
referują do niego jako do "ciała astralnego",
"ciała energetycznego", "aury", itp.).
Substancja zwana "przeciw-materia", która
panuje w owym równoległym "przeciw-świecie",
a także wszelkie uformowane z niej obiekty -
włączając w to nasze przeciw-ciała, wykazują
własności które są dokładnie odwrotne do własności
naszej "materii" i naszych ciał fizycznych. Dla
przykładu, nasza materia wykazuje posiadanie
masy, inercji, oraz tarcia. Dlatego przeciw-materia
jest bezważka, nie posiada inercji, oraz nie
wykazuje tarcia. Najbardziej istotne dla totalizmu
są intelektualne atrybuty naszej materii i przeciw-materii.
Mianowicie nasza materia jest "głupia" w stanie
naturalnym. Dlatego przeciw-materia musi być
odwrotna do głupiej, znaczy musi być "inteligentna".
To zaś praktycznie oznacza, że cała owa masa
przeciw-materii jaka zawarta jest w przeciw-świecie,
wykazuje sobą cechy które my znamy jako nośniki
inteligencji. Dla przykładu, przeciw-materia jest
zdolna w swoim naturalnym stanie do gromadzenia
informacji, do przechowywania i zapamiętywania
tej informacji, do wyszukiwania informacji, oraz
do myślenia. Praktycznie to oznacza, że cały
przeciw-świat jest jak jeden ogromny naturalny
komputer. Jest on w stanie formować programy
jak te w komputerze. Może także uruchamiać
owe programy. Jeden z licznych rodzajów
programów jakie są formowane i przechowywane
w owym ogromnym przeciw-świecie, to owe algorytmy
najróżniejszych praw natury, włączając w to algorytmy
praw moralnych. Oczywiście, istnieje całe morze
dowodów na fakt że przeciw-świat istnieje oraz że
posiada on inteligencję. Kilka przykładów tego
ogromnego materiału dowodowego dyskutowanych
jest na stronie internetowej
telekinesis.50megs.com.
Dalsze opisy
Konceptu Dipolarnej Grawitacji,
włączając w to materiał dowodowy oraz formalny
dowód logiczny na istnienie i inteligencję przeciw-świata,
są udostępnione w tomach 4 i 5 monografii [1/4]
"Zaawansowane urządzenia magnetyczne", oraz
w tomach 6 i 7 monografii [8] "Totalizm" - obie te
publikacje są dostępne gratisowo poprzez niniejszą
stronę internetową. Ponieważ nie zajmie wiele czasu
przeglądnięcie owych dwóch tomów, zaś ich poznanie
otworzy nasze oczy na wiele zjawisk jakie poprzednio
pozostawały niewyjaśnialne dla naszej nauki ortodoksyjnej,
gorąco zapraszam do rzucenia na nie okiem.
Część E:
Przeglądnijmy korzyści wynikające z poznania
istnienia i działania praw moralnych:
#E1.
"Prawa moralne" panują nad wszystkim - mogą nawet dopomóc Ci wygrać Twoje przegrane bitwy:
Prawa moralne są wyjątkowo potężne.
Faktycznie to prawa moralne zarządzają
działaniem praw fizyki. Dlatego, cokolwiek
dzieje się we wszechświecie, jest to zarządzane
właśnie prawami moralnymi. Ponieważ jednak,
jak dotychczas, nasza cywilizacja nie wie o ich
istnieniu, ludzie ich nie wykorzystują w swoich
działaniach. Z kolei owe prawa, jeśli wykorzystuje
się je właściwie, są w stanie drastycznie zmienić
wyniki naszych działań. Dla przykładu, pozwalają
one nam wygrywać nawet nasze przegrane bitwy -
jak to wyjaśnione zostało w następnej części tej
strony internetowej. Dlatego warto jest włożyć
wysiłek w nauczenie się tych praw oraz w
rozpoczęcie ich stosowania w naszym codzinnym
życiu. Niniejsza strona internetowa dostarcza
podstawowych informacji na temat jak najlepiej
wykorzystywać działanie owych potężnych praw
naszego wszechświata.
Wszystkie prawa moralne działaja w bardzo
prosty sposób. Mianowicie zawsze wynagradzają
one zachowanie moralne, oraz zawsze karzą
zachowanie niemoralne. Dlatego jeśli wypełniamy
owe prawa i dokonujemy wszystko w sposób
moralny, ich niezwykła moc wspiera nas we
wszystkim co tylko staramy się osiągnąć z
ich pomocą. Jak dokładnie powinniśmy
wykorzystywać owe potężne prawa, wyjaśnione
to zostało w opisach dwóch metod zaprezentowanych
poniżej. Dalsze szczegóły na temat tych praw opisane są
w podrozdziale I4.1.1 z tomu 5 monografii [1/4] - jaka
jest ładowalna bezpłatnie za pośrednictwem niniejszej
strony internetowej.
#E2.
"Metoda Jezusa" która pozwala nam wygrać przegrane bitwy:
Motto:
Jeśli zdołasz wygrać moralnie, prawa moralne dokonają za ciebie reszty.
Aby wygrywać takie konfrontacje z niemoralnymi
agresorami którzy przewyższaja nas mocą fizyczną,
potrzebna jest nam znajomość skutecznej
metody obrony moralnej. Taka właśnie metoda
obrony moralnej nazywana jest tutaj "metodą
Jezusa" - bowiem Jezus był pierwszym który ją
praktycznie zastosował na Ziemi, a w ten sposób
zilustrował nam praktycznie jak poprawnie metodę
tą należy używać.
"Metoda Jesusa" może być użyta przez
każdego w celu wygrania konfrontacji z
agresorami jacy fizycznie ogromnie
przewyższają nas swoją mocą. Jak
każdemu jest to wiadome, agresorzy
zawsze postępują niemoralnie. Dlatego
prawa moralne stoją po naszej stronie -
jeśli tylko podejmiemy moralna obronę
przed daną agresją. Stąd jedyną rzeczą
jaka wymagana jest od nas aby wygrać
konfrontację z takimi potężnymi agresorami
postępującymi niemoralnie, to uczynić
pewnym że my sami działamy zgodnie
z prawami moralnymi, nie zaś przeciwko
tym prawom. Jeśli zaś faktycznie działali
będziemy zgodnie z prawami moralnymi,
wówczas jest bez znaczenia jak potężni
są nasi oprawcy, wszakże prawa moralne
wygraja dla nas bitwę z nimi. Jak to się
dzieje, wyjaśnione zostało poniżej.
Zasada działania "metody Jezusa" bazuje na
wykorzystaniu prawa moralnego jakie w podrozdziale
I4.1.1 monografii [1/4] opisane jest pod nazwą
"prawa samoczynnej transformacji zwycięstwa
moralnego w zwycięstwo fizyczne". Owo
prawo moralne zostało zaprogramowane przez
wszechświatowy intelekt (Boga) właśnie w celu
wyrównania szans ludzi którzy prowadzą nierówną
walkę obronną z przeważającym ich siłami
fizycznymi agresorem. Działa ono w bardzo
niezwykły sposób. Mianowicie w każdej konfrontacji
która kończy się fizyczną klęską zwycięzcy moralnego,
prawo to powoduje automatyczne zamienienie
zwycięstwa moralnego w zwycięstwo fizyczne.
Zamienienie to jest przy tym dokonywane przez
same prawa moralne. Nastąpi więc nawet jeśli
zwycięzca moralny danej konfrontacji, nie chce
albo z jakichś powodów nie jest w stanie, dalej
zmagać się z fizycznie pokonującym go agresorem.
Przejdźmy teraz do wytłumaczenia jak działa
prawo moralne wykorzystywane w tej metodzie.
Zacznijmy od przypomnienia sobie, że zgodnie z
totalizmem
każda konfrontacja odbywa się równocześnie
w aż trzech przestrzeniach wymiarowych.
Mianowicie są to wymiary: fizyczny, uczuciowy,
oraz moralny - po szczególy patrz podrozdziały
JE3 i JC11.8 z monografii [1/4] udostępnianej
nieodpłatnie za pośrednictwem niniejszej strony
internetowej. Dlatego też wynikiem każdej konfrontacji
są aż trzy zwycięstwa i trzy porażki, mianowicie:
fizyczna, uczuciowa, oraz moralna. Niefortunnie,
w normalnych okolicznościach zwykle przeaczamy
dwie z nich, koncentrując swoją uwagę jedynie
na fizycznym zwycięstwie i fizycznej porażce.
Oczywiście zwycięstwo i porażka fizyczna są
najbardziej dla wszystkich widoczne i liczące się.
Decydują one bowiem, co natychmiastowo dzieje
się z oboma stronami danej konfrontacji czy konfliktu.
Przykładowo, jeśli konfrontacja ma militarny charakter,
wówczas zwycięzca fizyczny zwykle zabija pokonanego.
Problem jednak ze zwycięstwem fizycznym jest,
że aby je zabezpieczyć dla siebie, konieczne jest
wyraźne górowanie nad pokonanym np. siłą fizyczną,
techniką, bronią, umiejętnościami, mądrością i
przebiegłością, itp. Niestety, w sytuacjach kiedy
ktoś zostaje napadnięty i zmuszony do obrony,
owo wyraźne górowanie zwykle jest po stronie
agresora. Napadnięty zwykle posiada jedynie
przewage moralną nad agresorem. Aby więc
wyrównać szanse w walce obronnej, wszechświatowy
intelekt
(Bóg)
ustanowił owo prawo moralne które w podrozdziale
I4.1.1 monografii
[1/4]
opisane zostało pod nazwą "prawo moralne
samoczynnej transformacji zwycięstwa moralnego
w zwycięstwo fizyczne". Działanie tego niezwykłego
prawa jest takie, że we wszelkich konfliktach prawo
to faktycznie unieważnia zwycięstwo fizyczne, jeśli
zwycięstwo owo nie pokrywa się ze zwycięstwem
moralnym. Jednocześnie prawo to tak zmienia
okoliczności, że zwycięzca fizyczny który przegrał
moralnie nagle znajduje się w sytuacji jakby
faktycznie przegrał również i fizycznie daną konfrontację.
Jednocześnie zaś pokonany fizycznie, jednak
zwycięski moralnie, znajduje siebie w sytuacji jakby
faktycznie wygrał daną konfrontację również i fizycznie.
Jeśli więc przykładowo w sytuacji obrony, fizycznie
zwycieża agresor, jednak moralnie zwycięża
broniący się, wówczas owo prawo moralne
z biegiem czasu unieważnia zwycięstwo fizyczne
agresora oraz przywraca sytuację do tej jaka
by pojawiła się gdyby fizycznie wygrał zwycięzca
moralny. Unieważnienie to dokonane jest
automatycznie, wyłącznie poprzez zadziałanie
praw moralnych oraz zupełnie bez udziału czy
wkładu którejkolwiek z walczących stron. Z biegiem
czasu prawa moralne zamieniają więc zwycięzcę
moralnego w zwycięzcę fizycznego. Jednocześnie
zaś fizyczny zwycięzca, jednak moralny pokonany,
po upływie jakiegoś czasu nagle staje się także
pokonanym fizycznie.
Takie właśnie działanie omawianego tutaj prawa
dokumentowane jest przez niezliczoną liczbę
przykładów. Jeśli dokładnie rozglądniemy się
wokół siebie, wówczas znajdziemy ogromną
liczbę sytuacji z historii oraz z życia codziennego,
kiedy to owo prawo moralne zadziałało właśnie
w opisywany powyżej sposób. Najlepszym z
owych przykładów jest ten przytoczony w
podrozdziale I4.1.1 monografii [1/4] - patrz "Rys. #1"
poniżej, kiedy to Jezus przegrał fizycznie i został
ukrzyżowany, jednak jednocześnie zwyciężył
moralnie. Z upływem więc czasu jego przegrana
fizyczna została przez prawa moralne automatycznie
zamieniona w jego wygraną fizyczną. Działanie
owego prawa wyrażone jest też przysłowiami.
Przykładowo, w uproszczeniu ujmuje je przysłowie
nie ma takiego zła co by na dobre nie wyszło.
Niestety, dotychczas nie znane ono było ludziom
w całej swojej rozciągłości. Stąd ludzie nie byli
w stanie stosować go rutynowo w swoich konfrontacjach.
Wszakże zawiera ono w sobie kilka warunków
jakie muszą zostać wypełnione aby zadziałało.
Najbardziej podstawowym z tych warunków jest,
że zwycięzca moralny musi wykazywać "moralne"
zachowanie podczas całej konfrontacji. Właśnie
z powodu złamania owego warunku, przykładowo
średniowieczna konfrontacja pomiędzy ziemską
Inkwizycją oraz "diabłami" - jak wówczas nazywano
UFOnautów, zakończyła się fizycznym zwycięstwem
UFOnautów, oraz rónoczesną moralną przegraną
Inkwizycji. Dlatego też owo fizyczne zwycięstwo
UFOnautów wcale potem nie zostało zamienione
na ich przegraną, ponieważ Inkwizycja nie zachowywała
się "moralnie", a stąd wcale nie wygrała moralnie
owej konfrontacji.
Przejdźmy teraz do wyjaśnienia, jak praktycznie
wygrywać za pomocą omawianej tutaj "metody
Jezusa" nasze obronne walki lub konfrontacje
z dowolnymi przeciwnikami z jakimi przychodzi
nam się w życiu zmierzyć. Nasze działania
obronne w takiej moralnej walce powinny
zawsze podążać za kolejnymi krokami
następującej procedury obronnej:
#1.
Podjęcie walki obronnej. Naszego przeciwnika
konfrontujmy bez strachu, bowiem prawa moralne
stoją po naszej stronie. Działamy więc i zachowujemy
się tak, jak byśmy dorównywali mu fizycznie i byli
w stanie zwyciężyć go również fizycznie. Nie wolno
przy tym dawać się zastraszyć faktem, iż nasz
przeciwnik góruje nad nami fizycznie. Aby bowiem
omawiane tutaj prawo moralne zadziałało, musimy
faktycznie postawić się przeciwko naszemu przeciwnikowi,
musimy podjąć walkę obronną i doprowadzić ją
do końca. Jeśli poddamy się strachowi i ulegniemy
swemu przeciwnikowi bez walki, prawo to nie będzie
działało. Musimy też w owej konfrontacji uczynić
wszystko co w naszej mocy, aby starać się walkę
wygrać i fizycznie. Nie wolno nam akceptować z
góry, że zostaniemy fizycznie pokonani i dlatego nie
podejmować walki lub prowadzić ją poniżej naszych
faktycznych możliwości obronnych.
#2.
Zabezpieczenie świadków walki. Istnieje istotny
wymóg na to aby prawa moralne zadziałały. Jest
nim, że musimy posiadać postronnych świadków
dla naszej walki, oraz że ci świadkowie uznają nasze
moralne zwycięstwo. Praktycznie to zaś oznacza,
że aby prawa moralne zadziałały musimy sobie
znaleźć świadków którzy będą widzieli naszą walkę,
znali jej wszelkie szczegóły, uznawali nasze moralne
zwycięstwo, oraz raportowali potem wszystko innym
ludziom. Jezus w swojej walce mial 12 takich świadków -
apostołów. W naszym przypadku powinniśmy się
starać mieć tak dużo świadków jak to tylko możliwe,
jednak nie mniej niż jednego. Im bowiem więcej
mamy świadków na daną konfrontację i im głębiej
ci świadkowie są przekonani o naszym moralnym
zwycięstwie, tym szybciej prawa moralne zadziałają,
zmieniając naszą fizyczną porażkę w fizyczne zwycięstwo.
Naszymi świadkami nie mogą jednak być ci sami
ludzie którzy na nas napadli. Wymogiem wszakże
nałożonym przez prawa moralne na naszych świadków
jest, że świadkowie ci muszą sympatyzować z nami,
czyli muszą uznawać
nasze moralne zwycięstwo w danej konfrontacji, oraz
ubolewać nad naszą fizyczną przegraną.
Natomiast nasi wrogowie, ani też żadni inni ludzie
jacy są nam niechętni, nie uznadzą naszego
moralnego zwycięstwa ani nie będą ubolewali
nad naszą fizyczną przegraną. Dlatego nie mogą
oni być naszymi świadkami. Wszystkich owych
sympatyzujących z nami postronnych świadków
musimy też dokładnie wprowadzać w szczegóły
walki. Żadnen fragment walki nie powinien być
trzymany w tajemnicy. Ponadto musimy się upewnić,
że nasza walka zawsze odbywa się publicznie,
czyli że każdy jej fragment jest widziany przez co
najmniej jednego naszego świadka. Nawet jeśli
nasz przeciwnik upiera się aby walkę prowadzić
bez świadków, my musimy znaleźć sposób aby
mieć w niej chociaż jednego świadka. Przykładowo,
kiedy w przeszłości moi zamanipulowani przez
UFOnautów przełożeni nakazywali mi przybycie
na spotkanie o jakim z góry wiedziałem, że będzie
ono miejscem napaści na mnie, zawsze zapewniłem
sobie aby na spotkaniu tym był też obecny albo
przedstawiciel związków zawodowych, albo też któryś
z moich kolegów z pracy.
#3.
Przeniesienie walki na pole moralne i jej wygranie
na owym polu. Ten krok oznacza, że zarówno
naszemu przeciwnikowi, jak i naszym świadkom
walki, od pierwszej chwili aż do końca dokumentujemy
rzeczowo i przekonywująco, że to my stoimy po stronie
moralności i sprawiedliwości, natomiast nasz przeciwnik
obstaje za niemoralnością, krzywdą i niesprawiedliwością.
Jeśli nasza walka jest walką obronną, wówczas nie
musimy wcale być geniuszami aby po przeniesieniu
walki na pole moralne szybko ją wygrać moralnie.
Wszakże osoba czy grupa jaka nas napada, łamie
przy tym całe mnóstwo praw moralnych, zasad etyki,
reguł moralnego postępowania, itd., itp. Ponadto
prawa moralne i wszechświatowy intelekt (Bóg)
zawsze w takim przypadku będą z nami, podsuwając
nam dyskretnie pomysły i amunicję jakiej potrzebujemy
aby moralnie wygrać swoją obronę.
#4.
Konsekwentne stosowanie wyłącznie takich metod
i środków naszej obrony, które są dozwolone przez
prawa moralne. Na odrębnej stronie internetowej
o nazwie
karma,
wyjaśnione zostało, że NIE wszystkie metody i środki
naszej obrony są dozwolone przez prawa moralne.
Generalna zasada jest taka, że w celach obronnych
wolno nam użyć tylko te metody i środki walki, które
dany aggressor zbiorowy już wcześniej użył przeciwko
nam. Przykładowo - jak to wyjaśniono na owej
stronie "karma", jeśli bronimy się przed jakimś
anonimowym włamywaczem który wtargnął do naszego
domu i boimy się że zamierza on nas zamordować,
wówczas prawa moralne pozwalają nam aby go szybko
zastrzelić tylko jeśli wiemy że w naszym kraju wcześniej
jakiś włamywacz zastrzelił dowomowników z mieszkania
do którego się włamał. Podobnie, jeśli na nasz kraj napadła
jakaś armia agresorów, wówczas prawa moralne pozwalają
aby w celach obronnych np. potraktować ich bronią biologiczną
czy gazem tylko jeśli wiemy że wcześniej oni potraktowali
naszych obrońców właśnie taką bronią biologiczną czy
takim gazem. Owa zasada o używaniu jedynie dozwolonych
przez prawa moralne środków i sposobów obrony odnosi
się do każdego obszaru naszej walki. Jak zaś wiadomo,
oraz jak wyjaśnione to zostało wcześniej na niniejszej
stronie, każdą walkę zawsze prowadzimy równocześnie na
trzech polach, tj.: fizycznym, uczuciowym, oraz moralnym.
Aby więc na każdym z tych obszarów osiągnąć moralne
zwycięstwo, na każdym z nich powinniśmy stosować
moralne sposoby i środki walki. I tak przykładowo,
aby na polu fizycznym wygrać też moralnie daną walkę
fizyczną, powinniśmy stosować tylko dozwolone chwyty,
walczyć otwarcie, nie odwoływać się do pułapek, zdrady,
czy uderzania w bliskich naszego przeciwnika - chyba że
nasz przeciwnik wcześniej użył je przeciwko nam, itd., itp.
Aby również na polu uczuciowym wygrać moralnie naszą
walkę, podczas konfrontacji powinniśmy wykazywać szacunek
dla naszego przeciwnika, powinniśmy traktować go grzecznie,
przyjaźnie, bez nienawiści, nie obrzucać przypadkiem
wyzwiskami - chyba że przeciwnik wcześniej nas potraktował niemoralnie, itd., itp.
Jednym słowem, wszystko co w walce tej czynimy,
musimy czynić w sposób "moralny". Nie wolno nam
uczynić niczego co mogłoby łamać prawa moralne.
Oczywiście, kiedy się bronimy przed kimś, jest to
łatwe zadanie. Wszakże prawa moralne są po
naszej stronie. Ponadto przy każdej okazji musimy
uwypuklać i czynić jasne, że działamy moralnie, że
obstajemy przy moralnej sprawie, oraz że moralność
jest po naszej stronie. Tylko bowiem w ten sposób
osiągniemy i uwypuklimy nasze moralne zwycięstwo
na wszystkich polach, jakie towarzyszło będzie maszej
fizycznej przegranej. W jakiś czas potem prawa
moralne samorzutnie zamienią to nasze zwycięstwo
moralne w zwycięstwo fizyczne.
#5.
Dopomożenie prawom moralnym w przyspieszeniu
transformacji. Kiedy konfrontacja się zakończy
naszą przegraną fizyczną, ale wygraną moralną,
powinniśmy dopomóc prawom moralnym aby
przyspieszyć transformację tej przegranej w wygraną.
Aczkolwiek w przypadku moralnego wygrania, nasza
przegrana fizyczna zostanie automatycznie zamieniona
w wygraną, prawa moralne samorzutnie działają
dosyć wolno. W normalnym więc przypadku, polegając
wyłącznie na ich działaniu, transformacja przegranej
w wygraną może zająć tyle samo czasu co zrealizowanie
się karmy. Ten wolny proces daje się jednak wydatnie
przyspieszyć, jeśli my dopomożemy prawom moralnym.
Jeśli więc przykładowo nasza przegrana fizyczna polega
na utracie pracy, zamiast odczekiwać aż działanie praw
moralnych znajdzie dla nas nową pracę, powinniśmy
sami pracy tej zacząć też szukać. Wówczas znajdzie się
ona znacznie szybciej. Co ciekawsze, zawsze okaże się
ona znacznie lepsza od pracy o jaką miała miejsce dana
konfrontacja. Wygląda to tak, jakby prawa moralne
kompensowaly nam nie sytuację jaka istniała przed
konfrontacją, a sytuację jaka zaistniałaby gdybyśmy
wygrafi fizycznie tą konfrontację. Jeśli nasza przegrana
polega na zniszczeniu czegoś, zamiast czekać aż prawa
moralne spowodują że zostanie to odbudowane,
powinniśmy sami zabrać się do odbudowywania.
Co ciekawsze, po odbudowaniu zawsze okaże się
że to co uległo zniszczeniu, a także nasza sytuacja,
są doskonalsze i przydatniejsze, niż przed zniszczeniem.
Itd., itp.
W sytuacjach zostania niespodziewanie napadniętym
z dala od tej monografii, w ferrorze walki moglibyśmy
zapomnieć poszczególne punkty powyższej procedury.
Jest ich wszakże kilka. Warto wówczas pamiętać,
że aby prawa moralne zadziałały, kluczowe jest
jedynie spełnienie trzech warunków, mianowicie:
(a) abyśmy podjęli swoją walkę obronną,
(b) abyśmy mieli naszych własnych świadków
dla tej walki, zaś świadkami tymi byli inni ludzie niż
ci co na nas napadają, oraz (c) abyśmy w
oczach owych świadków wygrali walkę moralnie.
Owe zaś trzy warunki zwykle i tak nam podpowiada
sumienie podczas każdej walki obronnej. Nawet więc
i w największym ferrorze walki zapewne ich nie zapomnimy.
Cała więc sztuka obrony moralnej sprowadza się
tylko do ich urzeczywistnienia.
Wynikiem końcowym zadziałania powyższej
procedury będzie, że z upływem czasu dokona
się dosyć zadziwiająca zmiana sytuacji. Zmiana
ta unieważni fizyczną wygraną tej strony która
pokonana została moralnie. To zaś oznacza,
że w jakiś czas po danej konfrontacji, my zawsze
zostaniemy wynagrodzeni wylądowaniem
w okolicznościach jakbyśmy fizycznie wygrali ową
konfrontację czy walkę. Z kolei nasz przeciwnik
zostanie ukarany przez wylądowanie w
okolicznościach jakby fizycznie ją przegrał.
Oczywiście prawa moralne wcale nie wyeliminują
pamięci samej walki u wszystkich jej uczestników
i widzów, pamięci uczuć jakie wówczas się miało,
fizycznych następstw walki, ani lekcji moralnych
jakie dana walka wszystkim dostarczyła. To wszystko
jest już trwałe. Jedyne co owa wynagradzająca
trasformacja urzeczywistniana samoczynnie przez
prawa moralne przywróci do stanu sprzed walki,
to sytuacja tej strony która przegrała walkę fizycznie
a wygrała ja moralnie. Owo wynagradzające
przywrócenie sytuacji będzie przy tym się
ograniczało tylko do sprawy jakiej dana walka
dotyczyła. Z kolei strona która wygra walkę fizycznie
a przegra ją moralnie, zostanie ukarana przez
prawa moralne poprzez zostanie przemieszczonym
do sytuacji, w jakiej strona ta by się znalazła gdyby
przegrała walkę również i fizycznie. Owo karzące
przemieszczenie również będzie się ograniczało
tylko do sprawy, jakiej dana walka dotyczyła. Co
jest najbardziej szokujące w tej "metodzie Jezusa",
to że chociaż za każdym razem owa samoczynna
transformacja fizycznej przegranej w wygraną, zaś
fizycznej wygranej w przegraną, następuje na odmienny
sposób i w odmiennym przedziale czasu, niemniej
zawsze bezbłędnie ma ona miejsce i możemy na
nią liczyć jako na absolutny pewnik.
Fot. #1: Ukrzyżowanie: przegrane jednak zwycięskie!
(Ilustracja "Rys. O7" z monografii [1/4].)
Rozważmy ponownie historię ukrzyżowania
Jezusa z uproszczonego punktu widzenia wyników konfrontacji pomiędzy Jezusem
oraz Jego wrogami. Owa bibilijna historia wykazuje bliską zbieżność z
naszym życiem codziennym. Jest tak ponieważ, jak to często się przytrafia
nam samym, Jezus po prostu starał się upowszechnić wśród ludzi najróżniejsze
postępowe idee, podczas gdy Jego potężni wrogowie nie chcieli aby jego
postępowe idee rozprzestrzeniły się wśród ludzi. Dlatego owi wrogowie
użyli ich brutalnej siły fizycznej aby wyciszyć Jezusa oraz aby powstrzymać
dalsze upowszechnianie się Jego idei. W sensie więc fizycznym Jezus
przegrał ową konfrontację z jego brutalnymi wrogami i został ukrzyżowany.
Jednak wygrał On ową konfrontację w sensie moralnym. Ponieważ czynił
on wszystko w sposób moralny, prawa moralne rzuciły się Mu na pomoc.
Owe prawa spowodowały, że fizyczne zwycięstwo Jego wrogów z biegiem
czasu zostało unieważnione przez działanie samych praw moralnych.
W wyniku tego, owo moralne zwycięstwo Jezusa zostało potem zamienione
w zwycięstwo fizyczne, wyłącznie poprzez działanie samych praw moralnych.
Owo "naprawiające" działanie praw
moralnych może zostać także wykorzystywane w naszych własnych
konfrontacjach z życia codziennego. Chociaż bowiem my nie umieramy
na krzyżu jak to uczynił Jezus, faktycznie wielu z nas konfrontuje
bardzo potężnych wrogów, którzy starają się narzucić nam swoją wolę.
Jeśli więc w takich przypadkach wykorzystamy działanie praw moralnych,
owe prawa dopomogą nam w zwalczaniu tych agresorów. W wyniku tego,
przestaje być ważnym jak potężny jest nasz agresor. Wszakże w końcowym
wyniku my ciągle wygramy każdą z nim konfrontację. Metoda jaką musimy
stosować aby osiągnąć takie zwycięstwo za pośrednictwem praw
moralnych, opisana jest poniżej pod nazwą metody Jezusa.
Owa metoda jest wyjątkowo skuteczna, zawsze też działa kiedy ja
ją stosuję. Ponadto historyczne analizy jakich dokonywałem, wykazują
że ta szczególna metoda działania zawsze okazywała się skuteczna
w historii Ziemi. (Jako najbardziej wszystkim znany przykład rozważ
losy np. napaści Hitlera na Polskę z 1939 roku, czy nieco starszy
przykład rozbiorów Polski.) Nauczny się wiec jak efektywnie
używać tą metodę w naszym życiu codziennym. Wszakże metoda ta
dramatycznie poprawi naszą sytuację.
Ludzie zwykle nie są świadomi, że szatańscy
UFOnauci nadzorowali ukrzyżowanie Jezusa.
Wszakże tak naprawdę to Jezus przegrał właśnie
z UFOnautami swoją walkę obronną - tyle że On
sam nazywał ich starodawnym terminem "Szatan",
a nie dzisiejszą nazwą "UFOnauci". Dwa wehikuły
UFO, jakie zawierają w swym wnętrzu dokładnie
widoczne twarze UFOnautów śledzących
ukrzyżowanie, pokazane są na powyższym
starym obrazie religijnym wywodzącym się z
ortodoksyjnej bazyliki w Gruzji. Oba wehikuły
UFO widać jak zawisają w powietrzu nieco
poniżej dłoni Jezusa. Z kolei
na powiększeniach obu owych wehikułów UFO,
zreprodukowanych pod zdjęciem całego obrazu,
w każdym wehikule widać dużą podłużną twarz
UFOnauty wyglądającego na zewnątrz poprzez
przeźroczystą podłogę swego wehikułu. (Aby
jednak dostrzec te twarze, trzeba na owe powiększone
UFO patrzeć z obu boków - tj. po obróceniu albo
obrazów, albo naszej głowy, pod kątami 90 stopni
w stosunku do tego jak normalnie się je ogląda.)
Faktycznie też w sposób symboliczny, wehikuły
UFO są także pokazane jako standardowy szczegół
niemal na każdym obrazie religijnym z ukrzyżowaniem
Jezusa, jaki pokazany jest w ortodoksyjnych kościołach
greckich. Zwykle widać je tam jako rodzaj zygzaka,
czy zaokrąglonej litery "M", przypinanych do krzyża
w pobliżu obu rąk Jezusa. Powód dla jakiego
szatańscy
UFOnauci byli tak wrogo nastawieni przeciwko
Jezusowi, że aż spowodowali jego ukrzyżowanie
przez hipnotycznie podjudzonych przez siebie
starożytnych Izraelitów, staje się oczywisty kiedy
czytelnik przeglądnie logikę formalnego dowodu
zaprezentowanego na stronie internetowej
UFOnauts.20m.com.
Ów formalny dowód stwierdza, że moralnie
upadli bliscy krewniacy ludzkości, których dzisiaj
nazywamy UFOnautami, w starożytności nazywani
byli albo "diabłami" albo "Szatanem". A więc
to UFOnauci walczyli z Jezusem i jego ideami
moralnymi. Tyle że, jak UFOnauci zawsze to
czynią na Ziemi - starannie się wówczas ukrywali
za plecami manipulowanych przez siebie co
ważniejszych Izraelitów. To także owi UFOnauci
hipnotycznie zaprogramowali dawnych Izraelitów
aby ci ukrzyżowali Jezusa, ponieważ Jezus
zapoczątkował upowszechnianie się na Ziemi
totaliztycznej
filozofii chrześcijaństwa, jaka działa zdecydowanie
przeciwko mrocznym interesom UFOnautów na
Ziemi.
* * *
Zauważ że daje się zobaczyć powiększenie
każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle
kliknąć na tą fotografie. Ponadto, większość tzw. browserów które
obecnie są w użyciu, włączając w to popularny "Internet Explorer", pozwala na
załadowanie każdej ilustracji do swojego
własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją
zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą
posiadanego przez siebie software graficznego.
Część F:
Najważniejsze następstwa istnienia i działania praw moralnych:
#F1.
Następstwa dla świadków:
Wszystkie prawa moralne zostały tak
zaprogramowane, aby skutki ich działania
stwarzały warunki do nieustannego rozwoju
moralnego wszystkich istot zamieszkujących
wszechświat. Z kolei rozwój moralny osiąga
się nie tylko w przypadkach kiedy wydarzenia
o wymowie moralnej dotykają bezpośrednio
nas samych, ale także i w przypadkach, kiedy
my sami jesteśmy tylko świadkami
takich wydarzeń, podczas gdy one dotykają
kogoś w naszym otoczeniu. Z tego właśnie
powodu prawa moralne wynagradzają
postępowanie moralne zaś karają postępowanie
niemoralne nie tylko u bezpośrednich uczestników
danych wydarzeń, ale także u wszystkich świadków
tych wydarzeń. Faktycznie też, jeśli ktoś
wybrany został przez los aby zostać postronnym
świadkiem jakichkolwiek wydarzeń o wymowie
moralnej, wówczas prawa moralne tak samo
osądzają jego postępowanie i nagradzają go
lub karzą, jakby ktoś ten był bezpośrednim
uczestnikiem owych zdarzeń.
Powyższy fakt, iż prawa moralne traktują świadków
wydarzeń tak samo jak bezpośrednich uczestników
tych wydarzeń, wprowadza najróżniejsze konsekwencje
dla owych świadków. Najważniejsze z owych konsekwencji
są jak następuje:
1.
Brak przypadkowości w zostaniu świadkiem.
Jeśli ktoś zostaje przez los wybrany aby był
"przypadkowym świadkiem" jakichś wydarzeń
o wymowie moralnej, wówczas ów fakt wcale
nie jest przypadkiem. Faktycznie bowiem
wytypowany on zostałó przez los aby zostać
poddanym przeegaminowaniu z jego moralności.
Po takim egzaminie jego moralność jest osądzona
i odpowiednio albo nagrodzona, albo też ukarana.
2.
Osobista odpowiedzialność świadkow za dokonanie
poprawnego osądzenia moralnego i za opowiedzenie
się po właściwej (moralnej) stronie. Każdy świadek
danych wydarzeń obciążany jest przez prawa moralne
odpowiedzialnością za poprawne osądzenie moralne
tych wydarzeń, za popieranie strony która postępuje
moralnie, oraz za potępianie strony jaka działa
niemoralnie. Przykładowo każdy świadek ma obowiązek
wyraźnie sobie uświadomić, która strona w danych
wydarzeniach upiera się przy moralności i sprawiedliwości,
a która strona upiera się przy niemoralności i niesprawiedliwości.
Potem zaś dany świadek jest przez prawa moralne obciążany
obowiązkiem popierania strony jaka działa moralnie oraz
potępiania strony jaka działa niemoralnie.
3.
Dotknięcie tymi samymi następstwami zdarzeń,
jakimi dotykana jest strona po której dany świadek
się opowiada. Jeśli dany świadek wydarzeń
opowie się po stronie niemoralnej, później zostanie
przez prawa moralne ukarany w podobny sposób
jak owa niemoralna strona. Jeśli zaś dany świadek
opowie się po stronie moralnej, później zostanie
wynagrodzony w podobny sposób jak owa strona
moralna. Wysokość owej nagrody lub kary zależy
od wkładu danego świadka we wspomaganie strony
moralnej oraz potępianie strony niemoralnej. Z kolei
obszar na jakim owa kara lub nagroda się ujawni,
pokrywa się z obszarem w jakim dane zaangażowanie
miało miejsce.
Zilustrujmy powyższe małym przykładem. Jeśli
np. ktoś jest świadkiem usuwania kogoś innego
z pracy, prawa moralne obciążają go obowiązkiem
roztrzygnięcia przed własnym sumieniem, czy
owo usunięcie jest moralne czy też niemoralne.
(Odnotuj przy tym, że nie wszyscy zwalniani z
pracy sę jedynie ofiarami ucisku, a niektórzy z
nich faktycznie sami sobie zasłużyli na zwolnienie.)
Po zas dokonaniu tego osądzenia sytuacji, prawa
moralne zachęcają danego świadka aby aktywnie
udzielil swego moralnego popracia stronie jaka
zgodnie z jego własnym osądzeniem postępuje
moralnie. Jednocześnie prawa moralne wymagają
aby aktywnie wykazał on swoje potępienie dla strony
która działa niemoralnie. W końcu, prawa moralne
wynagrodzą go lub ukarzą, zależnie od tego czy
dokona poprawnego osądzenia, czy poprze stronę
dzialającą moralnie, oraz czy jednocześnie wykaże
swoje niezaaprobowanie dla strony postępujacej
niemoralnie. Obszar na jakim owo wynagrodzenie
lub kara się później ujawnią zależy od postępowania
tego świadka. Przykładowo, jeśli ktoś dokona błędnego
osądzenia i potępia stronę moralną, wówczas w
przyszłości on sam będzie potępiony nawet kiedy
postąpi moralnie. Także wice wersa. Z kolei siła
z jaką zostanie on w przyszłości potępiony lub poparty
przez swoich własnych świadków, zależy od siły z jaką
on sam popiera lub potępia, kiedy jest takim
przypadkowym świadkiem. Oczywiscie powyższe
usuwanie z pracy jest tylko przykładem. Faktycznie
bowiem we wszystkim czego jesteśmy świadkami
ujawnia się dokładnie ten sam mechanizm działania
praw moralnych. Każda też nasza postawa jako świadka,
jest potem albo wynagradzana albo też karana przez
prawa moralne, zależnie od tego czy postawa ta
popiera czy też tłumi moralne postępowanie innych ludzi.
#F2.
Pasywność ani niemoralne osądzanie nie popłacają:
"Prawo Bumerangu" opisane na początku
tej strony, karma, a także wynagradzające
i karzące świadków działanie praw moralnych
opisane w poprzednim punkcie #F1 tej strony,
przesyłają nam jednoznaczny sygnał. Mianowicie,
podkreślają one, że w naszym własnym życiu my
otrzymujemy dokładnie takie samo potrakowanie
i osądzenie, jakim my traktujemy oraz osądzamy
innych kiedy my jesteśmy postronnymi świadkami
dotykających ich wydarzeń. Innymi słowami,
prawa moralne traktują świadków wydarzeń
dokładnie tak samo jak bezpośrednich uczestników
tych wydarzeń. Jeśli więc będąc postronnymi świadkami
dokonamy złego osądzenia moralnego tego co się dzieje,
lub jeśli pozostajemy pasywni, wówczas w końcowym efekcie
dostajemy od tych praw tak samo w skóre jakbyśmy działali
po niemoralnej stronie. Podobnie, jeśli padamy czyimiś
ofiarami, wówczas jeśli posądzimy niewinnych o sprawienie
nam krzywdy, wtedy ból jaki odczujemy będzie podwojony bo
karma się od nich odbije. Pamiętajmy więc, że wokół nas
bez przerwy mają miejsce wydarzenia, jakie domagają się
naszego poprawnego osądzenia i aktywnego opowiadania
się po moralnie właściwej stronie - tak jak to z naciskiem
podkreślono w metodzie z punktu
#G3 tej strony. Ponadto pamiętajmy, że my sami również
bez przerwy jesteśmy przez kogoś wiktimizowani. Swoimi
więc postawami pasywnych lub błędnie osądzających nie
dadawajmy sobie sami cierpień do i tak już trudnego życia
w dzisiejszych ciężkich czasach.
Fakt karania przez prawa
moralne pasywnych świadków oraz błędnie osądzajacych ludzi,
rzuca mi się w oczy niemal na każdym kroku. Przykładowo,
wielu moich kolegów naukowców bez przerwy mi narzeka,
jakież to wrogie i dezaprobujące dla ich genialnych idei
jest dzisiejsze środowisko akademickie. Jednocześnie ci
sami narzekający naukowcy na głos wyśmiewają się z badań
UFO oraz z każdej nowej idei która stara się przełamać
przez istniejące stereotypy. Z kolei w życiu codziennym
bez przerwy napotykam zgorzkniałych ludzi, którzy twierdzą
że "kiedy ja chcę uczynić cos dobrego, inni zawsze jakoś
to źle rozumieją". Jednocześnie kiedy wokół tych zgorzknialców
ktoś inny chce uczynić coś moralnego i z serca, oni sami zawsze
dopatrują się w tym jakichś ukrytych zamiarów i podstępu.
#F3.
Lepiej polubownie niż tylko fizycznie:
Przywracające sprawiedliwość działanie
"prawa samoczynnej transformacji
zwycięstwa moralnego w zwycięstwo
fizyczne" wykorzystywanego w opisywanej
tu "metodzie Jezusa" wprowadza cały
szereg następstw, których lepiej być
świadomym. Tylko pierwsze z tych następstw
pozwala nam m.in. wygrywać nasze
przegrywane bitwy obronne z przewyższającym
nas fizycznie napastnikiem - jak to wyjaśniono
w "metodzie Jezusa" opisanej poprzednio.
W naszym życiu warto jednak pamiętać
również i o dalszych następstwach.
Przykładowo, o odwrotnym następstwie
tego samego prawa dla tych co moralnie
przegrywają dane konfrontacje. Wszakże
owo odwrotne następstwo poucza nas, że
"jeśli prowadzimy z kimś walkę i odnotujemy
że nasz przeciwnik zaczyna odnosić nad
nami zwycięstwo moralne, wówczas nie
ma sensu abyśmy dalej upierali się przy
odniesieniu nad owym przeciwnikiem
zwycięstwa tylko fizycznego, bowiem owo
nasze zwycięstwo tylko fizyczne z biegiem
czasu i tak będzie przez prawa moralne
automatycznie zamienione w naszą przegraną
fizyczną". Dlatego wiedząc o działaniu
owego prawa moralnego, możemy w swoim
życiu uchronić się od wielu gorzkich rozczarowań
i porażek. Kiedy bowiem odnotujemy, że podczas
jakiejś konfrontacji nasz przeciwnik zaczyna
odnosić nad nami zwycięstwo moralne, wówczas
możemy natychmiast zaprzestać zmagań
z naszej własnej inicjatywy, nawet jeśli my
sami jesteśmy bliscy zwycięstwa fizycznego.
Mamy wszakże wtedy doskonałą pozycję
przetargową do negocjacji. Zamiast więc
pobić owego przeciwnika fizycznie ale przegrać
z nim moralnie, możemy wówczas rozwiązać
sprawę polubownie. Wszakże dzięki polubownemu
rozwiązaniu sprawy uchronimy się w przyszłości
przed zadziałaniem praw moralnych i przed
cofnięciem nas przez nie do sytuacji w jakiej
byśmy się znaleźli, gdybyśmy przegrali ową
konfrontację nie tylko moralnie, ale również i
fizycznie.
Część G:
Używajmy praw moralnych jako wytycznych i
przewodnika jak pokierować swoim życiem:
#G1.
"Metoda ślepego samuraja" dla pokonywania przeszkód:
Motto:
W każdym murze nie do przebycia istnieją ukryte drzwi - ty jedynie musisz je znaleźć.
Istnieje również jeszcze jedna metoda, jaka
uczy nas jak wykorzystywać prawa moralne
w naszych zmaganiach życiowych. Pozwala
ona nam na pokonywanie wszelkiego rodzaju
przeszkód, jakie postawione zostały na naszej
drodze przez wszelkiego kalibru skrytych
wrogów. Przy prawidłowym użyciu metoda
ta zawsze okazuje się niezawodnie skuteczna.
W moim własnym przypadku wiedzie ona
do pokonania napotkanych przeszkód nawet
jeśli owym skrytym wrogiem jaki postawił owe
przeszkody na mojej drodze okazuje się być
sam Szatan. Nazwa tej metody wywodzi
się z filmu japońskiego który kiedyś oglądałem,
a który pokazywał ślepego, niemniej niezwykle
efektywnego w działaniu samuraja. Jego mocną
stroną było, że do doskonałości wypracował
on w sobie system reakcji na pozawizualne
znaki wzbudzane postępowaniem swoich
przeciwników. Nasza nieznajomość przyszłosci
w powiązaniu z niemożnoscią odczytania myśli
owych skrytych wrogów którzy stawiają przeszkody
na naszej drodze, czyni z nas właśnie jakby
owym samurajem który nic nie widzi. Natomiast
wiedza o przyszłości jaką posiadają ci co układają
przeszkody na naszej drodze, czyni z nich
rodzaj widzących przeciwników owego ślepego
samuraja.
Aby być skutecznym w naszym przebijaniu się
przez przeszkody jakie napotykamy na swojej
drodze, musimy nauczyć się dostrzegać i
interpretować reakcje i zachowania owych
nieznanych nam wrogów, jakie wrogowie ci
podejmują w odpowiedzi na nasze działania.
Ponieważ owi wrogowie którzy starają się nam
zaszkodzić wiedzą co właśnie zamierzamy
uczynić, ich zachowanie jest zawsze odpowiednie
do przyszłych następstw każdego naszego
działania jakie wrogowie ci usiłują powstrzymać.
Ponieważ zaś ich sposoby działania są niemoralne,
wszystkie ich działania zawsze są odmianami
sabotażu, psucia, niszczenia, intrygi, itp. Jeśli
więc w życiu podejmiemy dokonywanie czegoś,
oraz odnotujemy że na naszej drodze wyrastają
najróżniejsze przeszkody, zepsucia, opóźnienia,
negatywne i obezwładniające nas samych uczucia,
itp., wówczas dokonanie to powinniśmy doprowadzić
do końca używając właśnie omawianej tutaj metody
ślepego samuraja. Metoda ta niezawodnie dopomoże
nam pokonać wszelkie przeszkody i to nawet
w przypadkach jeśli przeszkody te postawiał
"sam diabeł".
Gdyby metodę ślepego samuraja zdefiniować
słownie, wówczas jej esencja daje się wyrazić
w następujący sposób: "metoda ta umożliwia
nam doprowadzenie do końca tych wszelkich
naszych przedsięwzięć, które coś lub ktoś usilnie
stara się powstrzymać".
Zasada działania "metody ślepego samuraja"
opiera się na prawie moralnym, które w
podrozdziale I4.1.1 monografii [1/4] opisane
jest pod nazwą "prawa autostrady przez
morze". Jego nazwa referuje do znanego
nam z Biblii opisu przypadku Mojżesza oraz
Izraelitów przekraczających Morze Czerwone
z pomocą drogi uformowanej specjalnie dla
nich po rozstąpieniu się wody na boki (patrz
Biblia, Księga Psalmów 136:13-15 i 106:9,
oraz Księga Jozuego 24:6-7). Owo prawo
moralne stwierdza bowiem, że "jeśli w
sytuacji konfliktu pomiędzy dwoma stronami,
z których jedna postępuje moralnie druga zaś
niemoralnie, strona jaka postępuje moralnie
zostaje wprowadzona w sytuację bez wyjścia
przez stronę postępującą niemoralnie, wówczas
prawa moralne automatycznie uformują
bezpieczne wyjście z owej pułapki, nawet
jeśli w tym celu będą zmuszone uformować
autostradę przez morze". Zauważ jednak,
że owo bezpieczne wyjście z sytuacji formowane
automatycznie przez prawa moralne dla użytku
strony postępującej moralnie, zawsze jest dobrze
zamaskowane. Stąd aby z niego skorzystać,
strona postępująca moralnie musi najpierw
włożyć wysiłek w jego odnalezienie. Z wyjścia
tego nigdy nie będzie jednak mogła skorzystać
strona postępująca niemoralnie. Esencję
powyższego prawa moralnego starają się też
wyrazić liczne przysłowia. Ich przykładami są
przysłowia: "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu",
oraz "jeśli diabeł zatrzaśnie przed nami
drzwi, Bóg zawsze otwiera dla nas okienko".
Uświadamiają one nam bowiem, że każdy cel
daje się osiągnąć nawet jeśli ktoś niemoralny
zamyka nam tą z dróg którą właśnie podążamy.
Wszakze wówczas potężne prawa ustanowione przez
wszechświatowy intelekt
(Boga) wkraczają do działania i otwierają dla
nas inną drogę, jaka pozwala nam pokonać
daną przeszkodę.
Podczas realizowania dowolnych naszych
działań, w jakich jakiś skryty wróg usilnie stara
się nam przeszkodzić, zawsze musimy pamiętać
o powyższym prawie moralnym. Wszakże jeśli
wróg ten zablokuje nam tą z dróg do celu, którą
właśnie podążamy, wówczas prawa moralne
specjalnie dla nas otwierają inną ukrytą drogę
zastępczą. Nie powinniśmy się więc ani poddawać,
ani upierać aby forsować ową blokadę. Poddanie
się zaprzepaściło by nasz sukces. Natomiast
forsowanie blokady uformowanej przez naszych
wrogów niepotrzebnie marnowałoby naszą energię.
Wszakże na przeszkodach jakie nasi wrogowie
zdołali już sobie ufortyfikować, zwykle są oni
ogromnie trudni do pokonania. Dlatego, zamiast
bezowocnie zdobywać pozycje właśnie ufortyfikowane
przez tych wrogów, raczej powinniśmy przeszkody
te natychmiast obejść naokoło szybkim manewrem
okrężnym i nadal zdążać do naszego celu. Pośpiesznie
powinniśmy więc wówczas znaleźć ową inną drogę,
która specjalnie dla nas została otwarta przez prawa
moralne, a która obchodzi naokoło ową stworzoną
przez naszych wrogów przeszkodę. Ta nowa droga,
na przekór postawionych przed nami przeszkód
na starej drodze, ciągle pozwala nam dopiąć swego.
Po jej znalezieniu natychmiast powinniśmy jej użyć,
zanim nasi nieruchliwi wrogowie znajdą
kolejny sposób aby i ją nam zablokować.
Źródło efektywności metody ślepego
samuraja kryje się w tzw. "czasie martwym"
jaki występuje podczas formowania przeszkód.
Ów czas martwy, to po prostu okres czasu
jaki upływa od momentu kiedy nasi wrogowie
jakimś swoim sabotażem zmienili oryginalny
przebieg naszego zamierzenia, aż do momentu
kiedy wrogowie ci dowiedzą się jaka jest nasza
reakcja na ich sabotaż. Jeśli nasza reakcja
jest szybsza niż ów czas martwy, wówczas
nasi wrogowie są zupełnie bezradni i nie
potrafią przeciwdziałać naszej reakcji.
Dlatego metoda ślepego samuraja podkreśla
z naciskiem: jeśli w życiu napotkasz
jakiekolwiek przeszkody, wówczas musisz
obchodzić je natychmiast - bowiem jeśli
odłożysz to obchodzenie przeszkód na
później, wówczas pojawią się następne
przeszkody w owym obchodzeniu
oryginalnych przeszkód.
Od czasu kiedy wypracowałem metodę
ślepego samuraja, zawsze teraz staram
się ją konsekwentnie używać. Dowiodła
ona mi już bowiem w praktyce swojej niezwykłej
skuteczności. Na bazie dotychczas
zaobserowanych faktów osobiście jestem
też przekonany, że każdej osobie która
w sposób zamierzony zaczyna stosować
metodę ślepego samuraja w odpowiedzi
na wykryte przez siebie niemoralne działania
przeszkadzające jakichkolwiek wrogów,
dla wyrównania szans natychmiast zaczyna
pomagać sam
wszechświatowy intelekt
(Bog). Jednym z wyrazów tego pomagania
jest, że dla każdej takiej przeszkody postawionej
na naszej drodze, natychmiast budowana
jest ukryta "autostrada przez morze" jaka
pozwala nam na łatwe obejście tej przeszkody
naokoło. W rezultacie, bez względu na to jak
potężne nie byłyby owe działania przeszkadzające
naszych wrogów, zawsze z pomocą wszechświatowego
intelektu (Boga) i ustanowionych przez niego
praw moralnych, jesteśmy w stanie obejść
naokoło wszelkie przeszkody jakie wrogowie
ci nam ustawią na drodze. My sami musimy
jednak wówczas poszukać owej ukrytej
"autostrady przez morze", a w ten sposób
udowodnić naszą determinację działania i
zdecydowane życzenie pokonania wszelkich
przeszkód.
Na odrębnej stronie internetowej o
karmie
opisany zostały naturalne programy
które popularnie nazywane są właśnie
"karmą". Wszyscy jednak wiemy, że
większość ludzi na Ziemi wcale ani
nie wierzy w istnienie i działanie owej
karmy, ani też nie chce poznać faktu
jej istnienia i działania. Tymczasem,
jak niniejszy punkt to wyjaśni, znajomość
tego działania może nam zaoszczędzić
wielu cierpień w naszym życiu codziennym.
Istnieje bowiem totaliztyczna metoda
bazująca na zasadzie działania karmy,
która w bardzo prosty sposób pozwala nam
natychmiast zmniejszać o połowę każde
nasze cierpienie. Metoda ta opisana
będzie już w następnym punkcie tej strony.
Aby ją jednak zrozumieć i stosować z
powodzeniem w życiu, konieczna jest
znajomość choćby najbardziej
podstawowych zasad działania
karmy. Oto więc ich krótki opis.
Karma jest to szczególny
rodzaj naturalnego programu opisującego jakieś doznawane przez nas
uczucie. Program ten jest w nas generowany kiedykolwiek coś doznajemy
(tj. zawsze kiedy cokolwiek odczuwamy). Z kolei po wygenerowaniu
zawsze jest on przez nas wysyłany do osoby (lub do obiektu) którą
uczuciowo obciążamy odpowiedzialnością za spowodowanie tego danego
naszego doznania. Po wysłaniu, normalnie karma ta (czyli ów naturalny
program dokładnie opisujący jakieś nasze uczucie) wnika do osoby
której go wysłaliśmy, czyli do tej osoby którą posądziliśmy że to ona
spowodowała owo nasze uczucie. Po wniknięciu do specjalnej karmatycznej
pamięci tej osoby, "zaczaja się ona w danej osobie", zaś kiedy pojawi
się jakaś sprzyjająca okazja wówczas spowoduje, że
owa osoba również pobudzona zostanie aby przeżyć dokładnie to samo
uczucie jakie jest opisane daną karmą. W momencie zaś kiedy ta inna
osoba przeżywa owo uczucia, generuje ona następny program karmy
który wysyła do kolejnej osoby posądzanej przez nią o spowodowanie
jej uczuć. I tak w kółko Macieju - ów łańcuch karmatyczny wędruje
sobie po świecie zmuszając kolejnych ludzi aby sami doświadczyli
dokładnie tych uczuć które wcześniej wywołali u innych. Prawo
jakie rządzi ową wędrówką karmy opisane było poprzednio pod
nazwą "Prawa Bumerangu". Powoduje ono bowiem, że uczucia są
jak bumerang - którekolwiek z nich my wyślemy od siebie, po jakimś
czasie powrócą one z powrotem do nas.
Powyższy łańcuch karmatyczny
działa zupełnie zrozumiale jeśli dokładnie wiemy kto spowodował nasze
cierpienia. Przykładowo huligan podszedł do nas na ulicy i rąbnął nas
w głowę. Widzimy więc naszymi oczami tego huligana i to jemu wysyłamy
karmę za nasze cierpienia. W rezultacie po jakimś czasie i on zostanie
przez kogoś rąbnięty równie boleśnie. Istnieją jednak w życiu okazje,
że nie wiemy kto faktycznie jest winny naszym cierpieniom. Jednak przy
takich okazjach ciągle swymi uczuciami i myślami musimy obciążyć kogoś
za to co czujemy. Jednym razem będzie to np. doktor którego posądzamy że "pokićkał"
naszą operację, innym razem będzie np. przywódca rządowy który zaaprobował
niesprawiedliwe prawo jakie nas dotknie. Przez zaś samo uczuciowe
obciążenie kogoś winą za nasze cierpienia, automatycznie, wcale o
tym nie wiedząc, wysyłamy temu komuś karmę za to co czujemy. Jeśli
zaś osoba (lub obiekt) otrzymująca tą naszą karmę faktycznie jest
odpowiedzialna za nasze doznania, wówczas karma ta do nich wnika i
działa tak jak opisano to powyżej. Czyli że osoba ta kiedyś
będzie sama musiała przeżyć dokładnie te same uczucia. Jednak
jeśli osoba której wysyłamy naszą karmę za dane uczucia, faktycznie
jest niewinna, wówczas nasza karma się od niej odbija i powraca
do nas z powrotem. W rezultacie, w takim przypadku naszego
obwiniania kogoś zupełnie niewinnego, cokolwiek odczuwamy zmuszeni
jesteśmy to przeżyć z podwójną intensywnością, zaś niewinna naszym
doznaniom osoba (lub obiekt) którą obwiniamy za wywołanie danego uczucia,
w przyszłości będzie jedynie skłonna do obwiniania kogoś równie niewinnego.
Więcej na temat działania karmy za nasze cierpienia, oraz sposobu uczuciowego
obciążania innych ową karmą, wyjaśnione jest w podrozdziałach I4.4
oraz W6.3 z tomów 5 i 18 monografii
[1/4].
Istnieje także zupełnie odrębna strona internetowa
w całości poświęcona wyjaśnieniu działania
karmy.
Zilustrujmy teraz powyższe działanie karmy
na przykładzie sytuacji opisanej na odrębnej stronie
26ty dzień.
Jeśli umieramy w wielkim bólu - bo np. właśnie
dopadło nas tsunami, jednocześnie jednak
wiemy że tą naszą bolesną śmierć spowodowali
UFOnauci, wówczas nasze uczucia wyślą do
owych UFOnautów karmę za nasz cały ból.
W rezultacie ci winni naszego bólu UFOnauci
także będą kiedyś musieli umrzeć w podobnie
wielkim jak nasz bólu. Ponadto ich cała cywilizacja
zostanie obciążona "karmą zbiorową" za
spowodowanie tego tsunami. (Dokładny opis czym
dokładnie jest owa "karma zbiorowa", oraz jak
ona działa, zawarty jest na odrębnej stronie na temat
karmy.)
W rezultacie owej karmy zbiorowej, w ich
cywilizacji ktoś kiedyś również spowoduje
jakiś zbiorowy kataklizm, w którym UFOnauci
będą umierali w podobnym bólu jak ludzie
umierają od tsunami. Czyli, jeśli odpowiedzialność
za swój ból i śmierć skierujemy właściwie, wówczas
UFOnauci zostaną kiedyś "ukarani" przez ową
naszą karmę którą im wysłaliśmy w chwili śmierci,
oraz przez zarządzające nią
"prawa moralne"
wszechświata. Zapłacą więc co do ostatniego grosza
za krzywdę którą nam wyrządzili, zaś sprawiedliwości
stanie się zadość. Jeśli jednak umieramy w wielkim
bólu, ponieważ naszą śmierć skrycie spowodowali
UFOnauci, jednak my albo o tym nie wiemy, albo
też nie chcemy uwierzyć w UFOnautów, a stąd za
swoją śmierć obwiniamy np. "matkę Ziemię", wówczas nasza karma
się odbija od "matki Ziemi" i wraca do nas. To zaś spowoduje,
że my przeżyjemy naszą własną śmierć aż dwukrotnie tak boleśnie
jak to wynikałoby z doznanych obrażeń, zaś UFOnautom ich wina
się całkowicie upiecze i umkną ukaraniu przez karmę. (Takie dosyć
inteligentne zaprogramowanie działania
"praw moralnych"
nastawione jest na zmuszanie istot inteligentnych wszechświata
do doszukiwania się prawdziwych sprawców ich cierpień. Ponadto
zniechęca ono te istoty do obwiniania za swe cierpienia tych co
cierpieniom tym wcale nie zawinili - w jakim to obwinianiu ludzie
obecnie tak celują.)
Ludzie z planety Ziemia
typowo nie wiedzą o działaniu karmy. Nie dbają więc o to aby karma
za ich ból dotarła do tych co na jej otrzymanie zasłużyli.
W rezultacie ludzie zwykle sami podwajają własne cierpienia,
bo wysyłają swoją karmę pod niewłaściwe adresy. Najwyższy więc
czas aby się dowiedzieć o karmie i nauczyć zmniejszania swoich
cierpień poprzez najzwyklejsze kierowanie karmy pod właściwym
adresem. Metoda działania opisana w nastepnym punkcie wyjaśnia
jak to czynić.
#G3.
Metoda pomniejszania naszych cierpień poprzez wykorzystanie zasady działani