(Oto wykaz wszystkich
stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:)
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie na
"Menu 2".)
Oto wykaz wszystkich moich stron
ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami
(tj. jako strony po polsku,
angielsku, niemiecku,
francusku, hiszpańsku,
włosku, grecku, oraz
rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione
są przedmiotowo.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij
na nią aby ją uruchomić:
(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić
z "Menu 1" poprzez kliknięcie na
"Menu 4".)
Motto:
"Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną,
utaił mnie w swoim kołczanie."
(Biblia, Księga Izajasza, 49:2)
Istnieje na Ziemi niezwykła księga. Nazywa się Biblia.
Jest ona jak lustro które wiernie odbija każdemu zawartość
jego własnej duszy, a jednocześnie NIE odbiera mu
jego "wolnej woli" ani nie zmienia mu jego poglądów.
Dla tych co NIE wierzą w Boga, Biblia wygląda jak
zwykłe "bajdurzenia pasterzy i wędrowców starożytnego
świata". Dla tych co mają analityczny umysł, jednak
nie podjęli jeszcze decyzji w sprawie swego stosunku
do Boga, Biblia wygląda jak mitologia czy opisy historii.
Dla tych zaś szczerze wierzących w Boga, Biblia
otwiera swoje nieprzebrane źródło wiedzy o Bogu,
o zamierzchłej przeszłości, o przyszłości, o ich samych,
o życiu, o decyzjach które muszą podejmować, itd., itp.
Jednocześnie pobudza ona ich dociekania ponadludzką
inteligencją z jaką Bóg zręcznie zaszyfrował w Biblię ocean
informacji praktycznie na każdy temat, włączając w to
przyszłość. Biblia jest jedyną księgą na Ziemi do
autoryzowania której Bóg się przyznaje i jednocześnie której
boskie autorstwo potwierdzają liczne fakty. Niniejsza
strona prezentuje i wyjaśnia materiał dowodowy na potwierdzenie
faktu że Biblia rzeczywiście autoryzowana jest przez samego Boga.
Prof. dr inż. Jan Pająk Suwon, Korea, 1 listopada 2007 roku
Część A:
Informacje wprowadzające tej strony:
#A1.
Jakie są cele tej strony:
Głównym celem niniejszej strony
internetowej oraz materiału dowodowego
który zaprezentowałem tutaj czytelnikowi,
jest udokumentowanie i szczere ujawnienie
czytelnikowi bez przysłowiowego "owijania
tego w bawełnę", że jednak istnieje duży i
naukowo niepodważalny materiał dowodowy
na autoryzowanie Biblii przez samego Boga.
Dodatkowym zaś jej celem jest zwrócenie
uwagi czytelnika na te niezwykłe cechy w
jakie wszechwiedzący
Bóg
wyposażył autoryzowaną przez siebie Biblię, a
o których wielu ludzi typowo niemal nic nie wie.
#A2.
Co zamotywowało mnie do przygotowania tej strony:
W 2007 roku, w trakcie mojej
profesury na Uniwersytecie w Korei Południowej,
przez dziwne zrządzenie
Boga
w drugim semestrze czasowo pokrywającym
się z aktualizowaniem piątego wydania mojej
najważniejszej monografii naukowej
[1/5],
dane mi było prowadzenie serii wykładów
z logiki matematycznej. Jednym z jakby
"produktów ubocznych" owych wykładów
z logiki było, że odświerzyły mi one moją
wówczas już zapomnianą wiedzę na temat
zasad formułowania formalnych dowodów
naukowych. W ten sposób wykłady owe
jakby "podszkoliły mnie" w praktycznym
ukształtowywaniu wiedzy i materiału
dowodowego które zgromadziłem
już wcześniej, w formę całego szeregu
ogromnie istotnych formalnych dowodów
naukowych. Dzięki nim uzyskałem więc
możność wypracowania oraz opublikowania
i rozpopularyzowania aż kilku dowodów
formalnych, z których wszystkie są
ogromnie ważne zarówno indywidualnie
dla każdego z nas, jak i zbiorowo dla całej
naszej cywilizacji. Kolejnym z tych dowodów
jest (5) formalny dowód naukowy na
autoryzowanie Biblii przez samego Boga.
Został on zaprezentowany poniżej na tej
stronie, a także zaprezentowany w podrozdziale
N6.1 z tomu 11 monografii
[1/5].
Dowód ten jest tylko jednym z kilku pokrewnych
dowodów formalnych, z których wszystkie używają
podobnej metodologii dowodzenia bazującej
na zasadach logiki matematycznej, jednak
każdy z których używa odmiennego
materiału dowodowego z jakiego on wynika.
Te inne dowody pokrewne do niniejszego obejmują:
(1) Formalny dowód naukowy na istnienie
Boga. Jest on zaprezentowany w podrozdziale
I3.3.4 z tomu 5 monografii
[1/5],
powtórzony w punkcie #B3 odrębnej strony internetowej
god_pl.htm - poświęconej świeckiemu i naukowemu zrozumieniu Boga,
oraz dokładnie wyjaśniony i zilustrowany na stronie
god_proof_pl.htm - o dowodach naukowych potwierdzających że Bóg faktycznie istnieje.
(2) Formalny dowód naukowy na istnienie
tzw. "przeciw-świata". (Odnotuj że nazwa
"przeciw-świat" to naukowa nazwa dla świata
popularnie zwanego "tamtym światem" lub
"zaświatem", tj. świata w którym mieszka Bóg
i do którego po śmierci przechodzą nasze
dusze.) Ten dowód został zaprezentowany
w podrozdziale H1.1.4 z tomu 4 monografii
[1/5],
a także w punkcie #D3 odrębnej strony internetowej
poświęconej omówieniu relatywnie nowej teorii
naukowej nazywanej
Konceptem Dipolarnej Grawitacji.
(3) Formalny dowód naukowy że ludzie
posiadają wiecznie istniejącą duszę.
Ten dowód został zaprezentowany w podrozdziale
I5.2.1 z tomu 5 monografii
[1/5].
Ponadto jest on powtórzony w punkcie #C1.1 strony internetowej o
nirwanie.
(4) Formalny dowód naukowy że pierwszy
mężczyzna i pierwsza kobieta stworzeni zostali
przez Boga. (Znaczy że ludzie wcale NIE
powstali w wyniku czysto przypadkowej tzw.
"naturalnej ewolucji".) Ten dowód zaprezentowany
został w podrozdziale I1.4.2 z tomu 5 monografii
[1/5],
a także w punkcie #B6.2 odrębnej strony internetowej
poświęconej omówieniu
ewolucji.
Wszystkie powyższe dowody były nie tylko
opublikowane w monografii naukowej
[1/5]
oraz na stronach totalizmu, ale też były one
zawzięcie dyskutowane na najróżniejszych
forach. Podczas owych dyskusji, wrogowie
Boga (serpenci) którzy od tysiącleci panoszą
się na Ziemi, zaczęli atakować moje stwierdzenia
że w obliczu istnienia formalnego dowodu
na istnienie Boga, jest oczywistym że to
Bóg osobiście autoryzował Biblię. Oto
jak typowo argumentowałem wówczas
autorstwo Biblii przez samego Boga,
cytuję z punktu #F2 strony internetowej o totaliźmie
(odnotuj że ostrzeżenie jakie omawiam
w poniższym cytacie dotyczy "serpentów"
którzy na tej stronie omawiani są w punkcie
#E1 poniżej):
Tak długo jak fakt istnienia Boga nie był udowodniony
naukowo, wszystko to co stwierdza Biblia można
było traktować jak tylko ktoś zechce - począwszy
od uznawania tego za absolutną prawdę autoryzowaną
przez samego Boga, poprzez uznawanie tego
za rodzaj mitologii, a skończywszy na traktowaniu
tego jako "bajdurzenia pasterzy i wędrowców
starożytnego świata". Z chwilą jednak kiedy
istnienie Boga zostało udowodnione w sposób
naukowy, wszystko co stwierdza Biblia nabiera
rangi "bezpośredniego przekazu autoryzowanego
przez samego Boga, tyle tylko że odpowiednio
zaszyfrowanego dla przebicia się przez cenzurę
wrogich Bogu istot w jakich mocy znajduje się
Ziemia". Jako zaś taki "przekaz autoryzowany
przes samego Boga", Biblia zawiera sporo
szokujących informacji. Jedną z nich jest właśnie
owa informacja, a ściślej wyraźne ostrzeżenie,
wyjaśniana i dyskutowana szerzej w punkcie
#E2 strony internetowej o
pochodzeniu zła na Ziemi.
Stwierdza ona że planeta Ziemia została
świadomie oddana przez Boga we władanie
szatańskich istot które Biblia nazywa "serpentami",
"smokami", "diabłami", itp., zaś które obecnie
nazywane są
UFOnautami. Owo bibilijne ostrzeżnie-informacja
autorytatywnie,
chociaż tylko pośrednio,
potwierdza więc ustalenie filozofii
totalizmu
stwierdzające że ludzkość
zmuszona jest współzamieszkiwać Ziemię wraz
z szatańskimi istotami zwanymi UFOnautami,
które sekretnie okupują i eksploatują ludzi.
Podczas owych zaciętych dyskusji,
przeciwnicy
Boga zwalczający moje dowody formalne, jako
swojego koronnego argumentu używali
stwierdzenia, że jakoby nie ma dowodów na
potwierdzenie faktu iż Biblia autoryzowana
jest przez samego Boga. Aby więc udowodnić
zarówno owym przeciwnikom Boga, jak i ludziom
skłonnym wierzyć w ich puste i kłamliwe argumenty,
że jednak istnieją dowody na autoryzowanie
Biblii przez samego Boga, opracowałem
niniejszą stronę i zaprezentowałem na niej
opracowane wówczas przez siebie formalne
dowody naukowe że to Bog autoryzował
Biblię. Do strony tej włączyłem także opisy
zidentifikowanego już wcześniej empirycznego
materiału dowodowego na autoryzowanie
Biblii przez samego Boga.
Część B:
Formalne dowody naukowe potwierdzające że Biblia autoryzowana jest przez samego Boga:
#B1.
Formalny dowód naukowy, że "Biblia jest autoryzowana przez samego Boga", przeprowadzony metodami logiki matematycznej:
Motto:
"Pojawił się człowiek
posłany przez Boga -
Jan mu było na imię.
Przyszedł on na świadectwo,
aby zaświadczyć o światłości,
by wszyscy uwierzyli przez niego.
Nie był on światłością,
lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.
Była światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
Na świecie było [Słowo],
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego -
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
A Słowo stało się ciałem ..."
(Cytowanie z bibilijnej
Ew. św. Jana 1:6-14.)
W niniejszym punkcie jaki teraz nastąpi
zaprezentuję w pełnym brzmieniu ów
formalny dowód naukowy na autoryzowanie
Biblii przez samego Boga. Zanim jednak
tego dokonam, kilka słów wstępu.
Formalny dowód naukowy że "Biblia jest
autoryzowana przez samego Boga"
opracowany został w pierwszych dniach
listopada 2007 roku, kiedy to byłem
w trakcie mojej profesury na Uniwersytecie
w Korei Południowej. Dowód ten
przeprowadzony został metodami logiki
matematycznej. Bazuje on na ustaleniach
i doświadczeniach moich własnych i innych
ludzi oraz innych badaczy, zgromadzonych dotychczas
na temat Biblii i upowszechnianych w calym
szeregu źródeł i publikacji. Oczywiście,
najważniejszym impulsem do opracowania
tego dowodu, była moja własna pewność
co do istnienia Boga i co do autoryzowania
Biblii przez samego Boga, która wyłania
się ze wskazań relatywnie nowej naukowej
"teorii wszystkiego" którą miałem zaszczyt
sam opracować, a którą nazywałem
Konceptem Dipolarnej Grawitacji.
To właśnie owa teoria ujawniła mi samemu
że Bóg istnieje. Oddała mi ona też klucz do ręki,
za pomocą którego stopniowo byłem w stanie
uzyskać dostęp do kolejnych poziomów
naukowej wiedzy na temat Boga, Biblii,
moralności, sytuacji ludzi, prawdy,
wymagań które Bóg stawia ludziom, itd., itp.
Oto więc ów formalny dowód naukowy na
autoryzowanie Biblii przez samego Boga,
przeprowadzony z użyciem metod logiki
matematycznej (odnotuj że dla ścisłości
używam w nim terminologii
angielskojęzycznej, ponieważ polskie terminy
logiki już nieco mi się pozapominały - w
nawiasach przytaczam jednak odnalezione
w słownikach polskojęzyczne odpowiedniki
tych terminów):
Theorem (teoremat, teza do dowiedzenia):
"Biblia jest autoryzowana przez Boga".
Basis propositions (wyjściowe ustalenia-twierdzenia naukowe, przesłanki):
(1) Treść całej Biblii wykazuje zaszyfrowaną i ukrytą w sobie ogromną
liczbę szczególnych cech i informacji które zawierają podpis prawdziwego autora Biblii,
takich jak konsystencja nazw i przesłań, rozczłonkowywanie i ukrywanie
prawd przed zapędami wrogiej cenzury, spójność i jednorodność
przekazów, oraz wiele innych. Cała treść dużego dzieła pisanego,
w którym zaszyfrowano i ukryto tak ogromną liczbę cech i informacji,
musiała zostać starannie zaprojektowana jeszcze przed jej napisaniem.
Każda duża księga o starannie zaprojektowanej treści została
napisana według jednego planu generalnego który potem został
ściśle zrealizowany przez jej autora lub autorów.
(2) Aby treść całej Biblii wykazywała napisanie według jednego
generalnego planu, Biblia albo została twórczo zaprojektowana
i napisana przez jedną nadrzędną istotę o ponadludzkiej inteligencji,
mocy i możliwościach Boga, albo też przez duży zespół ściśle ze
sobą współpracujących autorów którzy dokładnie uzgadniali pomiędzy
sobą każdy szczegół pisanej przez siebie Biblii i którzy wykazali wysokie
zdyscyplinowanie w zrealizowaniu tego jednego generalnego planu
treści Biblii. Fakt że ludzcy autorzy Biblii podczas jej pisania żyli w
odmiennych epokach czasowych oraz w znacznych odległościach
geograficznych od siebie, całkowicie eliminuje możliwość
że Biblię
zaprojektował i napisał zespół ściśle ze sobą współpracujących autorów.
(3) Biblia albo jest autoryzowana przez wielu ludzkich twórców-autorów,
albo też jest ona autoryzowana przez pojedynczego Boga. Fakt wyłaniania
się z tekstów na wskroś całej Biblii owych cech które dokumentują autorstwo
nadrzędnej istoty o ponadludzkiej inteligencji, mocy i możliwościach Boga,
całkowicie eliminuje szansę że Biblia jest autoryzowana przez wielu
ludzkich twórców-autorów.
Proof (dowód):
(1) Pierwsze ustalenie wyściowe przetransformujemy
za pomocą tautological form (tautologicznej formy)
metody zwanej "hypothetical syllogism" ("sylogizm hipotetyczny").
Forma ta przyjmuje zapis [(p =>q) && (q => r)] => [p => r],
w której assertion (twierdzenie) "p" jest
"Treść całej Biblii wykazuje zaszyfrowaną i ukrytą w sobie ogromną
liczbę szczególnych cech i informacji które zawierają podpis prawdziwego autora Biblii,
takich jak konsystencja nazw i przesłań, rozczłonkowywanie i ukrywanie
prawd przed zapędami wrogiej cenzury, spójność i jednorodność
przekazów, oraz wiele innych",
podczas gdy assertion "q" jest
"Cała treść dużego dzieła pisanego,
w którym zaszyfrowano i ukryto tak ogromną liczbę cech i informacji,
musiała zostać starannie zaprojektowana jeszcze przed jej napisaniem",
z kolei assertion "r" jest
"Każda duża księga o starannie zaprojektowanej treści została
napisana według jednego planu generalnego który potem został
ściśle zrealizowany przez jej autora lub autorów".
Transformacja owych faktów implies (implikuje)
conclusion (wniosek) że
"Treść całej Biblii została napisana według
jednego planu generalnego który potem został
ściśle zrealizowany przez jej autora lub autorów.”
(2) Przyjmując tą conclusion (wniosek) za jedną z
assertions (twierdzeń) następnej fazy łańcucha
dedukcyjnego i ponownie używając metody
nazywanej "disjunctive syllogism" której tautologiczna
forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q, otrzymujemy
następny wniosek łańcucha dedukcyjnego.
Wniosek ten stwierdza, że "Biblia została
twórczo zaprojektowana i napisana
przez jedną nadrzędną istotę o ponadludzkiej
inteligencji, mocy i możliwościach Boga."
(3) Ostatnia para propositions (twierdzeń) pozwala
na wysunięcie ostatecznego conclusion (wniosku)
także metodą zwaną "disjunctive syllogism" której
tautologiczna forma ma zapis: [(p || q) && !p] => q.
W formie tej assertion (twierdzenie) "p" jest
"Biblia jesta autoryzowana przez wielu ludzkich
twórców-autorów", zaś assertion "q" jest "Biblia
jest autoryzowana przez Boga". Z kolei assertion
"!p" jest "Fakt wyłaniania się z tekstów na wskroś
całej Biblii owych cech które dokumentują autorstwo
nadrzędnej istoty o ponadludzkiej inteligencji, mocy
i możliwościach Boga, całkowicie eliminuje szansę
że Biblia jest autoryzowana przez wielu ludzkich
twórców-autorów." Ów ostateczny wniosek
stwierdza "Biblia jest autoryzowana przez Boga".
Conclusion (wniosek końcowy):
Powyższy inference chain (łańcuch wnioskowania)
jednoznacznie więc dowiódł prawdę teorematu,
że "Biblia jest autoryzowana przez Boga".
* * *
Na użytek tych z czytelników którzy nie są
obznajomieni z notacjami które używam
w powyższym dowodzie wyjaśnię, że
symbolami "p", "q", oraz "r" oznaczone
są kolejne "assertions" (twierdzenia)
poddawane logicznym transformacjom
w przedstawionym to dowodzie. Natomiast
symbolami "!", "&&", "||", oraz "=>" oznaczone
są operatory logiczne "not" ("nie"), "and" (i),
"inclusive or" (lub, albo), oraz "implies"
(implikuje "jeśli ... => to wówczas ...").
Warto tutaj jeszcze raz podkreślić zasadność
powyższego dowodu. Ponieważ dowód ten opiera
się wyłącznie na formach tautologicznych poszczególnych
metod, jest on ważny dla wszystkich wartości
parametrów używanych w nim zmiennych. Stąd
praktycznie jest on niepodważalny. Gdyby ktoś
chciał go podważyć, musiałby najpierw podważyć
zasadność logiki matematycznej. Owa zaś logika
jest fundamentem całej tej ogromnej liczby dowodów
matematycznych które z dużym sukcesem od wielu
pokoleń używa efektywna i precyzyjna dyscyplina
matematyki. Skoro więc tak silny dowód na autoryzowanie
Biblii przez Boga dał się w końcu nam opracować,
wprowadza to dla nas ogromnie istotne implikacje.
Niezależnie od niniejszej strony internetowej,
formalny dowód naukowy że Biblia autoryzowana
jest przez samego Boga, zaprezentowany też został w
podrozdziale N6.1 z tomu 11 najnowszej monografii
[1/5].
#B2.
Formalny dowód naukowy że "Biblia autoryzowana jest przez samego Boga" przeprowadzony fizykalą metodą "porównywania atrybutów":
Motto:
"Odróżnianie krytykanckiego opluwania od konstruktywnego krytycyzmu jest łatwe: to co zarzucają
krytykancji można też zarzucać każdej innej osobie i dowolnemu innemu tematowi; natomiast to
co wypunktowuje konstruktywna krytyka odnosi się wyłącznie do sprawy której krytyka ta dotyczy.
Stąd poprzez proste sprawdzenie, czy czyjeś zastrzeżenia odnoszą się równie dobrze do każdej
idei czy każdej osoby, czy też wyłącznie do danej, czytelnik natychmiast wie czy ten krytykant stara
się być tylko niszczycielski i przemądrzały, czy też faktycznie posiada on ważne zastrzeżenia."
Niezależnie od powyższego formalnego
dowodu naukowego, że to Bóg autoryzował
Biblię, uzyskanego metodami logiki
matematycznej, równie ważny dowód można
uzyskać metodami fizyki. W takim dowodzie
metodami fizyki, autorstwo Biblii jest dowiedzione
w podobny sposób jak fizycy dowodzą praw
natury, lub jak kryminolodzy i detektywi
dowodzą wyniki swoich dochodzeń. Z
pośród wielu metod fizycznych które można
użyć do dowiedzenia boskiego autorstwa
Biblii, najporęczniejsza jest tzw. "metoda
porównywania atrybutów" opisana dokładniej
w podrozdziale P2 z tomu 13 monografii
[1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne".
Formalne udowodnienie faktu autoryzowania
Biblii przez Boga za pomocą naukowej metody
porównywania atrybutów daje się zrealizować
w stosunkowo prosty sposób. Taki formalny
dowód obejmuje bowiem tylko co następuje:
(1) Teoretyczne zdefiniowanie kilkanastu atrybutów
które są unikalne dla autoryzowania Biblii przez Boga.
(Jak to wyjaśniono w podrozdziale P2 z tomu
13 monografii
[1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne",
z punktu widzenia teorii prawdopodobieństwa
zdefiniowanie 12 takich atrybutów całkowicie
wystarcza aby mieć absolutną pewność wyniku
metody porównywania atrybutów.)
Atrybuty te powinny precyzyjnie opisywać jak
ponadludzko inteligentny, wszechwiedzący i
znający przyszłość Bóg zdefiniowałby Biblię
gdyby to On ją autoryzował, oraz muszą być manifestowane
tylko w przypadku jeśli faktycznie to Bóg (a nie ludzie)
autoryzował Biblię. Atrybuty te dają się relatywnie
łatwo zdefiniować teoretycznie. Na niniejszej stronie
są one reprezentowane przez tytuły kolejnych punktów
z następnej części C tej strony. Wszakże jednoznacznie
postulowane są one nadrzędną wiedzą i wysoce
przewidującymi zasadami działania ponadludzko
inteligentnego Boga.
(2) Zgromadzenie empirycznego materiału dowodowego
jaki dokumentuje, że każdy z owych kilkunastu
teoretycznych atrybutów unikalnych dla autoryzowania
Biblii przez Boga, faktycznie manifestowany jest
w Biblii. Warto przy tym odnotować, że następna
część C tej strony zgromadziła już w sobie oraz
prezentuje czytelnikowi, wystarczający materiał
dowodowy jaki wyczerpująco dokumentuje
manifestowanie się całego szeregu takich
właśnie atrybutów. Każdy z owych atrybutów
omawiany jest w kolejnym punkcie z części C
tej strony.
(3) Systematyczne porównywanie każdego atrybutu
teoretycznego który jest unikalny dla autorstwa
Biblii przez Boga, z dowodami manifestacji tego
atrybutu w treści Biblii. Kiedy porównanie to wykaże
pełną i faktycznią zgodność tych dwóch grup
atrybutów (tj. wydedukowanych teoretycznie i
manifestowanych w praktycznie w treści Biblii),
wówczas zgodność taka stanowi formaly dowód
na autoryzowanie Biblii przez Boga. Owa zgodność
jest udokumentowana w kolejnych punktach części
C tej strony. Dlatego niniejszy opis przewodu dowodzeniowego
metodą "porównywania atrybutów", w połączeniu z
następną częścią C tej strony, razem konstytułują
formalny dowód naukowy na autoryzowanie Biblii
przez Boga, przeprowadzony fizykalną metodą
porównywania atrybutów.
Formalny dowód naukowy na autoryzowanie Biblii
przez Boga można przeprowadzić albo w sposób
(1) rozdzielony - w jaki czyni to niniejsza strona,
tj. gdy empiryczny materiał dowodowy oddzielony
został od opisów dowodzeniowych, albo też w sposób
(2) zespolony, tj. kiedy przewód dowodzeniowy systematycznie
zestawia ów empiryczny materiał dowodowy w
wymaganą strukturę logiczną, oraz systematycznie
poprzyporządkowywuje go poszczególnym atrybutom
teoretycznym boskiego autorstwa Biblii - tak jak w
podrozdziale P2 monografii [1/4] zostało to dokonane
dla dowodu na istnienie UFO. W dzisiejszej sytuacji
narazie nie widzę palącej potrzeby aby rozbudowywać
objętość niniejszej strony poprzez sformułowanie
tutaj również i pełnej formy takiego zepolonego
dowodu fizykalnego
(2)
na autoryzowanie Biblii
przez Boga. Wszakże rozdzielone zaprezentowanie
materiału dowodowego w następnej części C
tej strony też konstytułuje taki dowód, a jednocześnie
unika powtarzania opisów materialu dowodowego
w celu jego omównienia pozadowodowego.
Ponadto dowód przeprowadzony metodami
logiki matematycznej, a zaprezentowany w poprzednim
punkcie #B1 tej strony, na obecnym etapie powinien
zupełnie wystarczyć nawet najbardziej zatwardziałym
sceptykom. Ponieważ jednak niniejsza strona
zawiera i dokładnie opisuje zarówno materiał
dowodowy jaki wymagany jest dla zespolonego
dowodu na autoryzowanie Biblii przez Boga, jak
i również zawiera i opisuje przewód dowodzeniowy
metodą porównywania atrybutów, proponuję więc
aby w ramach ćwiczeń własnej umiejętności
dowodzenia czytelnik sam zestawił dla siebie
taki zepolony dowód z użyciem niniejszej
fizykalnej metody naukowego dowodzenia.
W ten sposob czytelnik uzyska swój własny
(prywatny) dowód na autoryzowanie Biblii przez Boga.
W przypadku gdyby zechciał w tym celu dokładniej
przestudiować jak należy zespalać materiał
dowodowy z przewodem dowodzeniowym w
takim formalnym dowódzie z użyciem metody
"porównywania atrybutów", szczegółowe opisy
tej metody, wraz z zespolonym przykładem
jej użycia dla formalnego udowodnienia że "UFO
istnieją i są już zbudowanymi magnokraftami",
znajdzie on w podrozdziale P2 z tomu 13 monografii
[1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne".
Powinienem jednak dodać, że faktycznie to
noszę się z zamiarem dodatkowego przeorganizowania
kiedyś struktury tej strony w jednej z jej przyszłych
aktualizacji, tak aby w przyszłości w niniejszym
punkcie zaprezentować zespolony dowód fizykalny
na autoryzowanie Biblii przez Boga, zaś w części
C poniżej zaprezentować jedynie ciekawostki
dotyczące poszczególnych (nadprzyrodzonych)
cech Biblii. Ponieważ jednak dowód ten będzie
jedynie dodatkiem do już istniejącego dowodu
z punktu #B1 tej strony, przeorganizowania
tego dokonam dopiero w przyszłości kiedy
zaprezentowanie innych bardziej palących
i narazie pominiętych tematów zostanie już
osiągnięte.
Część C:
Niezwykłe cechy Biblii które bezpośrednio wynikają z jej autoryzowania przez Boga,
a stąd które nie wystąpią w księgach autoryzowanych przez ludzi lub sekretnie
autoryzowanych przez inne istoty stworzone przez Boga (np. przez bibilijnych serpentów):
Oczywiście wielu tzw. "sceptyków" może w tym
miejscu się żachnąć: jak Bóg mógł autoryzować
Biblię, skoro spisywana ona była rękami
i słowami dawnych ludzi, oraz zawiera w
sobie myśli i raporty owych ludzi. Odpowiedź
na to jest prosta. Bóg sterował myślami
i rękoma owych ludzi, tak że przelewali
oni na papier to co w nich Bóg zainspirował.
#C1.
Wielopoziomowo otwierająca się treść:
Normalne książki ludzkie typowo zawierają
tylko jeden poziom. Jest nim ich treść opisowa.
Biblia jednak jest inna. Bóg ją ukształtował
w aż kilka poziomów. Tylko najniższy poziom
(1) "treści opisowej"
jest w niej otwarty dla każdego. Natomiast
poziomy wyższe otwierają się jedynie dla
ludzi którzy wypełniają określone wymagania
w zakresie głębi i szczerości ich ogarnięcia Boga.
I tak następny po poziomie treści opisowej
jest poziom (2) "nieustannej aktualności".
Otwiera się on dla ludzi którzy wybrali Boga
na swego Pana - tak jak to wyjaśnia punkt
#D1 tej strony. Kolejny jest poziom (3) "pomocy
i moralnego wspierania". Otwiera się on dla
ludzi którzy bezgranicznie ufają Bogu. To
właśnie na owym poziomie (3) wybranym
ludziom ujawnia swe działanie "Żywe Słowo"
opisane w punkcie #C3 tej strony. Poziom
(4) "zapowiedzi nadchodzących zdarzeń"
otwiera się dla jeszcze mniejszej liczby
wybranych. Istnieją też jeszcze wyższe
poziomy w Biblii, na których otwarcie
się dla kogś nałożone są jeszcze wyższe
wymagania.
#C2.
Nauczanie, przekonywanie i przewodzenie Biblii, bez jednoczesnego odbierania komukolwiek jego "wolnej woli":
Biblia jest sformułowana w tak cudowny
sposób, że
treść Biblii nikomu nie odbiera jego
wolnej woli. Przykładowo, jeśli ktoś
NIE chce wierzyć w Boga, wówczas znajdzie
w Biblii to czego szuka - przykładowo wymówki
aby nie wierzyć i to na przekór że Biblia zawiera
prawdę o Bogu. Jeśli ktoś chce wierzyć,
Biblia daje mu dowody jakich potrzebuje.
Faktycznie to nie istnieje żadna inna księga
na Ziemi, która byłaby w stanie przekonywać
tak jak Biblia, a jednocześnie nie odbierać
nikomu jego wolnej woli. Dlatego książki
autoryzowane przez ludzi, lub przez "serpentów"
opisywanych w punkcie #E1 poniżej, jeśli
kogoś do czegoś przekonują, z reguły
czynią to poprzez odebranie mu wolnej woli
wyboru odmiennych przekonań.
#C3.
Zdolność Biblii do realizowania dwukierunkowej komunikacji z Bogiem, czyli tzw. "Żywe Słowa":
Większość ludzi uważa Biblię za rodzaj
bajdurzeń prastarych ludzi czy opowieści
ze starożytności - które nie posiadają
żadnego związku z naszym dzisiejszym
życiem ani z dzisiejszymi ludźmi.
Okazuje się że nie można być bardziej
w błędzie. Trzeba bowiem pamiętać,
że faktycznym autorem Biblii jest
sam Bóg. Bóg zaś panuje nad czasem.
Faktycznie to Bóg wymyślił i
urzeczywistnił "nasz" rodzaj czasu,
tj. "czas softwarowy" - który panuje
tylko w świecie fizycznym i którego
przebieg można odwracać do tyłu.
(Taki "odwracalny" czas softwarowy
opisany jest dokładniej na odrębnych
stronach internetowych o
Koncepcie Dipolarnej Grawitacji oraz o
wehikułach czasu.)
Napisaną przez siebie Biblię Bóg
sformułował więc w taki sposób,
aby nosiła ona ponadczasową aktualność,
oraz aby odnosiła się do życia każdego
człowieka. Faktycznie też, w wielu
krajach na świecie upowszechnia się
wśród wierzących ludzi wykorzystywanie
tzw. Żywego Słowa Biblii. Owo
Żywe Słowo uważane jest tam za
zwrotną odpowiedź Boga na najważniejsze
zapytanie jakie nas nurtuje a jakie
często zadajemy Bogu w myślach.
Słowo to otrzymuje się poprzez otwarcie
Biblii na przypadkowych stronach i
jej czytanie "jak podleci". W pewnym
miejscu słowa które czytamy zaczynają
nagle jakby "wstawać" ze stron Biblii
i uderzają nas że są one odpowiedzią
na nurtujące nas pytanie. Uczucie
jakiego się wówczas doznaje podczas
czytania owych słów jest bardzo
podobne do uczucia jakie się otrzymuje
od naszego sumienia, a jakie nas
informuje co jest moralne i właściwe, a co
niemoralne i niedozwolone. Co najbardziej
szokujące, słowa te będą się bezpośrednio
odnosiły do naszych obecnych czasów
oraz do naszej aktualnej sytuacji. Właśnie
owe uderzające nas słowa Boga przekazane
nam z powrotem za pośrednictwem tekstu Biblii,
w niektórych krajach nazywane są "Żywym
Słowem". Przykładem takiego Żywego Słowa
które mi osobiście zostało przekazane
w połowie kwietnia 2007 roku, jest
bibilijny cytat z motto do punktu #B1
tej strony.
#C4.
Znajmomość przyszłości - np. przewidzenie że treść Biblii będzie poddawana cenzurze:
Tylko Bógł mógł wiedzieć, że treść Biblii
poddawana będzie cenzurze przez "serpentów"
opisywanych w punkcie #E1 tej strony. Tylko
też Bóg mógł już na etapie pisania Biblii
zapobiegawczo zaszyfrować w nią co bardziej
istotne przekazy w taki sposób aby owi
"serpenci" ich nie znaleźli i nie "wycięli"
z tekstu Biblii. I tak właśnie dzięki owemu
zaszyfrowaniu do naszych czasów zdołała
przetrwać informacja, że "każdy człowiek
który nie ogarnie Boga będzie zaliczany
do kategorii zwierząt a nie ludzi". Informację
tą i sposób jej zaszyfrowania w treść Biblii
omawiam w punkcie #F3 strony internetowej o totaliźmie.
W tym miejscu warto przypomnieć, że na jednym
z historycznie pierwszych soborów, mianowicie
na soborze ekumenicznym zwołanym przez
cesarza Justyniana w 533 roku, oryginalnie zawarte
w Biblii przekazy opisujące reinkarnację zostały
wyklęte i uznane za herezję. Zdecydowano
też, że z Biblii należy powycinać wszystkie
referencje do reinkarnacji. Dlatego
cesarz Justynian
(483-565) i jego żona Teodora pousuwali
z Biblii całe mnóstwo wzmianek na temat
reinkarnacji. Kilka z nich jednak przeoczyli.
Przykłady owych przeoczonych zawarte są
np. w: Ew. Mateusza 17,10-13 (gdzie opisywany
jest reinkarnacyjny powrót Eliasza w ciało
Jana
Chrzciciela żyjącego około 500 lat po Eliaszu),
Ew. Mateusza 16:13 (gdzie Jezus zapytuje swoich
uczniów za czyją reinkarnację ludzie uważają
jego samego), Ew. Jana 3:1-6 (gdzie Jezus
wyraźnie mówi o powtórnym narodzeniu się).
Bibilijne referencje do reinkarnacji miały jakoby
przeszkadzać w utrzymywaniu dyscypliny wśród wiernych.
Faktyczną jednak
motywacją dla której ówczesne
"serpenty" referowane w punkcie #E1 tej strony
zdecydowały się powycinać z Biblii te referencje
do reinkarnacji, był fakt że reinkarnacja bezpośrednio
i jednoznacznie potwierdza istnienie Boga, życia
po śmierci, duszy, itp. Znaczy reinkarnacja
dostarcza jednego z dowodów opisywanych
w punkcie #F2 tej strony, jakich istnienie nawet
dzisiaj jest zatajane przed społeczeństwem.
W interesie zaś "serpentów" leży
aby ludzie
nie mieli dostępu do potwierdzeń w tych
istotnych sprawach.
Jakie przekazy Boga zawierały owe powycinane
z Biblii referencje do reinkarnacji? Oczywiście
trudno to teraz wydedukować - mamy zbyt mało
danych. Niemniej w swoich badaniach natykałem
się już na przesłanki które zdają się sugerować
treść przynajmniej jednego z owych przekazów
wyciętych z Biblii przez "serpentów". Co ciekawsze,
część z tych przesłanek wywodzi się właśnie
od owych "serpentów". Te znane mi przesłanki
sugerują jakie są następstwa zostania
zakwalifikowanym do kategorii zwierząt -
tak jak Bóg kwalifikuje w Biblii ateistycznych
krewniaków ludzi (w Biblii nazywanych m.in.
"serpentami" - patrz ich opis w punkcie
#E1 poniżej). Mianowicie, jednym z tych
sugerowanych następstw czyjegoś
upierania się przy ateiźmie, jest zostanie
reinkarnowanym w następnym wcieleniu
właśnie w jakieś zwierzę którego typowy
los jest najodpowiedniejszy dla historii życia
danego upierającego się przy ateiźmie.
Fot. #1ab: Czy cesarz
Justynian był "serpentem", a stąd
inicjatorem cenzurowania Biblii,
czy też "kozłem ofiarnym" na
którego rachunek cwane "serpenty"
przygotowały zwalenie całej winy
za ową cenzurę? Proponuję
czytelnikowi aby spróbował
sam wyrobić dla siebie odpowiedź
na podstawie cech anatomicznych
tego cesarza.
Fot. #1a (lewa):
Anatomia typowego "serpenta" (diabła).
Niemal już 40 000 lat odseparowania od
naszych kosmicznych krewniaków
przez Biblię zwanych "serpentami" lub "diabłami",
zaś przez dzisiejszych ludzi - "UFOnautami",
ma jednak swoje następstwa. Np.
u UFOnautów rozwinęło ono cały szereg
cech anatomicznych, które typowo nie
występują u ludzi z Ziemi. Jedną z
tych cech jest wydłużony podbródek
z dwoma pośladkopodobnymi naroślami.
Podbródek ten, a także inne cechy
anatomiczne które są charakterystyczne
dla UFOnautów, powinny stanowić
pierwszą, jednak nie jedyną, wskazówkę
pozwalającą na identyfikowanie UFOnautów.
Dlatego widząc u kogoś np. włosy
rosnące pod górę czaszki, wydłużoną
brodę z pośladko-podobnymi bulwami,
marchewkowaty nos z pionowym
roweczkiem na ostrym czubku,
"kocie oczy", przystrzyżone
"psie uszy", dłonie i palce u dłoni
które są nieproporcjonalnie długie,
np. same dłonie, a także palce u dłoni, są
ponad 1.5 szerokości dłoni, itp., powinno to nas
zmobilizować do uważnej obserwacji danego
osobnika oraz wyników jego działalności.
Szczególnie jeśli owe cechy anatomiczne
uzupełniane są typowymi dla UFOnautów
cechami osobowościowymi, przykładowo
zatwardziałym ateizmem oraz bardziej
zwierzęcym niż ludzkim nastawieniem
do spraw seksualnych.
Jednak konkluzje z naszych dociekań
powinny być uzależnione od wypatrzenia
u danego osobnika zachowań lub zjawisk
które są unikalne dla zaawansowanej techniki
UFOnautów i nie mogą przypadkowo
wystąpić u ludzi.
Przykładem takich zachowań lub zjawisk
unikalnych dla serpentów-UFOnautów i niemożliwych
do wystąpienia u ludzi,
są np. znajomość
przyszłości wynikająca z używania przez
UFOnautów wehikułów czasu, znikanie ich
ciał z grobów (spowodowane ich unikaniem
faktycznej śmierci poprzez cofanie się do
tyłu w czasie), cechy wynikające z użycia
napędu osobistego działającego na zasadzie
migotania telekinetycznego
(np. niezniszczalność - np. brak skaleczeń
tam gdzie ludzie by doznali obrażeń, zdolność
do znikania, lekkość, brak zmęczenia przy
męczących działaniach - np. wchodzenia
w górę po schodach, itp.), znajomość naszych
myśli wynikająca z opanowania przez nich
urządzeń telepatycznych, itp., itd.
Więcej informacji na temat anatomii "serpentów"
oraz na temat odróżniania "serpentów" od ludzi,
włączając w to zdjęcia ilustrujące typowe cechy
anatomiczne tych istot, zawarte zostało w punkcie
#D3 totaliztycznej strony internetowej o
pochodzeniu zła na Ziemi.
Fot. #1b (prawa):
Anatomia cesarza Justyniana (483-565).
Pokazana na mozaice z Bazyliki San Vitale,
Ravenna, Włochy. Z lewym zdjęciem warto
porównać pośladkopodobny podbródek
cesarza, jego kręcące się i trudne do uczesania
(krnąbrne) włosy, kształt nosa, charakterystykę oczu, oraz
jego relatywnie trójkątną twarz jaka może sugerować
gruszkopodobny kształt głowy.
Jeśli chodzi o światopogląd cesarza Justyniana,
to z całą pewnością był on zatwardziałym ateistą
(aczkolwiek ze względów politycznych udawał
głęboko wierzącego). Tylko bowiem absolutny
ateista odważyłby się powprowadzać zmiany
do Biblii, na przekór wpisanego w treść Biblii
bardzo surowego ostrzeżenia, cytuję:
"Ja świadczę
każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi:
jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył,
Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze.
A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa,
to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia
i w Mieście Świętym -
które są opisane w tej księdze." - patrz Apokalipsa Św. Jana, 22: 18-19.
Obecnie nam też już wiadomo że wszystkie "serpenty"
są zatwardziałymi ateistami. To właśnie z powodu
tego ich ateizmu w Biblii "serpenci" kwalifikowani
są do kategorii inteligentnych zwierząt o
wyglądzie ludzi, a nie do kategorii ludzi -
tak jak do dokładniej wyjaśnia punkt
#F3 strony internetowej totalizm.
Fot. #1c: Słynna bazylika
chrześcijańska zwana "Aya Sophia",
co znaczy "Święta Mądrość".
Stoi ona w dzisiejszym Istambule.
Jednak kiedy była budowana
Istambuł
zwał się "Novo Roma" a w czasach
Bizancjum został przemianowany
na Konstantynopol. (Ściślej jest to
moje zdjęcie
jakie wykonałem sobie na tle owej
bazyliki w 1993 roku w trakcie
odbywania profesury na pobliskim
Cyprze.) To właśnie ta bazylika
została zbudowana na rozkaz i z
aktywnym udziałem cesarza
Justyniana. Oddana ona była do
użytku w 537 roku. Właśnie więc
w niej należy szukać ewentualnych
dowodów na posiadanie przez
cesarza Justyniana dostępu do,
oraz na używanie, zaawansowanych
urządzeń technicznych UFOnautów.
Czy istnieją więc zakodowane w owej bazylice
jakieś wskazówki na temat ewentualnych związków
cesarza Justyniana z UFO? Przeanalizujmy tą
zagadkę. Folklor dawnych czasów twierdził,
że bazylika owa została zbudowana z użyciem
"nadprzyrodzonych mocy". Jak zaś wiemy
technikę UFOnautów kiedyś uznawano właśnie
za "nadoprzyrodzoną moc". Do dzisiaj zresztą
nadal wielu opisuje ją jako
budowlę nadprzyrodzonych mocy.
Jak czytelnik łatwo może to sobie sprawdzić,
sama bazylika ma kształt wehikułu UFO.
Ponieważ zaś była ona pierwszą tego
typu budowlą w dzisiejszym Istambule, na
jej kształcie wzorowanych jest aż kilka okazałych
meczetów tej motropoli budowanych w terminie
późniejszym. Wszystkie też one otrzymały niemal
ten sam kształt wehikułów UFO. Dlatego jeśli
dzisiaj ktoś wizytuje Istambuł, czuje się tam
niemal jak na planecie UFOnautów.
W samej bazylice też sporo ciekawostek.
Przykładowo jej wnętrze dokładnie odwzorowuje
wnętrze wehikułu UFO. Owo odwzorowanie idzie
aż tak daleko, że na wyższe poziomy wchodzi
się w niej po skośnych pomostach-korytarzach
(rampach), a nie po schodach. (I to na przekór
że schody były szeroko używane we wszystkich
rzymskich budowlach tego samego co Aya Sofia
okresu.) Dokładnie takie same nachylone
pomosty-korytarze (rampy) jak te z owej
bazyliki, opisywane są nam przez wszystkie
osoby uprowadzone do wnętrza UFO.
W wehikułach UFO nie ma bowiem schodów,
a pomiędzy poszczególnymi poziomami
przechodzi się właśnie po owych nachylonych
pomostach-korytarzach (rampach). W środku
bazyliki jest jeszcze jedna wymowna ciekawostka.
Jest nią solidna kolumna cała odlana z brązu
jednak z wgłębieniem na powierzchni o wielkości
połowy ludzkiej głowy. Legenda stwierdza
że kiedy o kolumnę tą oparł głowę cesarz
Justynian, pod naciskiem jego głowy w kolumnie
zaczęło się formować owo wgłębienie. Kiedy
jego świta odnotowała powstawanie tego
wgłębienia, cesarz opowiedział im że właśnie
w momencie oparcia głowy o ową kolumnę
cudownie uleczona została jego bardzo silna
wówczas migrena. Jakimż to polem leczona
była ta jego migrena, że pole owo twardy brąz
kolumny przekształciło niemal w płyn który
ugiął się pod naciskiem głowy cesarza?
Czy była to
telekineza,
czy też
manipulowanie czasem?
Jako też wgłębienie w owej kolumnie
które cudownie leczy migreny, pamięć
całego tego nadprzyrodzonego zdarzenia
przetrwała aż do dzisiaj.
Dlaczego więc Justynian zbudował tak wspaniałą
bazylikę dla religii, skoro w swym życiu postępował
jak zatwardziały
ateista? Okazuje się że powód
był prosty. Był to rodzaj rywalizacji. Justynian miał
wysokie ambicje przyćmienia wszystkich innych
władców starożytnego świata. Za swego zaś
rywala uważał Salomona. Postanowił więc wystawić
budowę która swoją okazałością by przyciemniła
słynną wówczas budowlę Salmona. Wybór
Justyniana padł na kościół, bo jako ateistyczny
władca uważał że religie pomagają utrzymywać
naród w dyscyplinie - a stąd są użyteczne w
rządzeniu. Faktycznie też swoją Aya Sophia
przyciemnił on osiągnięcia Salomona.
Wcale też nie krył swoich uczuć, kiedy 27 grudnia 537
roku, w dniu inauguracyjnego otwarcia tej bazyliki
Justinian wjechał do niej na rydwanie, trumfalnie
wyrzucił ręce do góry i wykrzyknął
"... Salomon, ja cię wyprzedziłem."
(W języku angielskim tamten jego historyczny okrzyk
jest opisywany słowami “Praise the Lord who found
me worthy to finish this project. Salomon, I have
surpassed you.”)
W tym miejscu warto dodać, że Salomon
(władca starożytnego Izraela rządzący przez
40 lat około 967 BC) był tym który zbudował
Pierwszą Świątynię z Jerusalem.
Justynian rywalizował z nim, ponieważ
tamta świątynia była uważana za cud architektoniczny
starożytnego świata. Salomon był w stanie
ją zbudować, gdyż definitywnie był "serpentem-UFOnautą".
Wyraźnie tego dowodzi fakt, że Salomon
miał na swych usługach "diabła" zwanego
Asmodeusz.
Z kolei aby ktoś mógł podporządkować
swoim rozkazom diabła-UFOnautę, sam
też musi być UFOnautą i to wysokiej kasty.
Posiadanie "diabła-UFOnautę" niższej kasty
za swego sługę było wówczas "w modzie"
u wysokich kast. Przykładowo z folkloru
Dalekiego Wschodu jest mi wiadomo, że również
Budda miał na swoich usługach diabła zwanego "Ogre".
Z bibilijnej 1 Księgi Królewskiej 11:6
jest nam wiadomym że Salomon zachowywał
się też jak ateista i czynił wiele zła. Z kolei
z tej samej 1 Księgi Królewskiej 11:3 wiemy
też że zgromadził on wprost zwierzęcy harem
który składał się aż z 700 żon i 300 konkubin
(jak to wyjaśnione zostało w punkcie #D3
z totaliztycznej strony internetowej
evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi,
serpenci-UFOnauci wykazują czysto
zwierzęce podejście do seksu - np.
akumulują oni i eksploatują ogromne haremy
swoich własnych niewolników seksualnych).
Oczywiście, jako "serpent-UFOnauta"
Salomon miał dostęp do nadrzędnej
wiedzy architektonicznej i do nadrzędnej
technologii (np. do "Arki Przymierza"),
która pozwalała mu zbudować ów
"cud
architektoniczny starożytnego świata"
(tj. Świątynię w Jeruzalem). Wszystko
więc wskazuje na to że Aya Sofia powstała
w wyniku ambicji i rywalizacji pomiędzy dwoma
wysoko postawionymi serpentami-UFOnautami.
Dalsze informacje na temat powyższego zdjęcia
zaprezentowane zostały w punkcie #11 strony
tapanui_pl.htm - o eksplozji UFO koło Tapanui w Nowej Zelandii,
oraz w punkcie #21 strony
day26_pl.htm - o technicznym wywołaniu przez UFOnautów morderczego tsunami z 2004 roku.
#C5.
Zaszyfrowywanie przekazów nie tylko w treść pisaną, ale także w konfigurację, uczuciową percepcję, sublimowy odbiór, najróżniejsze kody, itp.:
Biblia zawiera najróżniejsze przekazy
zaszyfrowane w nią na cały szereg odmiennych
sposobów - a nie tylko w jej treść. Przykładowo,
wiadomo że nawet konfiguracja Biblii zawiera
zaszyfrowane w sobie ważne przekazy. Jeden
z nich polega na oddzieleniu od siebie dwóch
okresów w dziejach ludzkości, w których Bóg
uważał ludzi za zwierzęta (Stary Testament),
oraz już za ludzi (Nowy Testament).
Informacje na ten temat zawarte są w punkcie
#F3 strony o totaliźmie.
Kolejny sposób rozszyfrowania ukrytych treści
wpisanych w Biblię odkrył niejaki
George Elliott.
W 2008 roku wyjaśniał on ten sposób na swej stronie internetowej
www.greatriddle.flifree.com/solving-riddle.htm.
Polega on na istotności sensu dwukrotnych lub trzykrotnych
powtórzeń w treści Biblii. Wskazówka na ten temat dana
jest w samej Biblii. Jest ona zawarta w trzech powtórzeniach
z Biblii. Pierwsze jej powtórzenie znajduje się w
Księdze Powtórzonego Prawa (Deuteronomy)
19:15, która stwierdza: "Nie przyjmie się zeznania
jednego świadka przeciwko nikomu, w żadnym
przestępstwie i w żadnej zbrodni, lecz każda
popełniona zbrodnia musi być potwierdzona
zeznaniem dwu lub trzech świadków." Drugie jej
powtórzenie znajduje się w Ewangelii Św. Mateusza
(Matthew) 18:16, która stwierdza: "Jeśli zaś nie
usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch,
żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła
się cała sprawa." Z kolei trzecie powtórzenie zawarte
jest w Drugim Liście do Koryntian (2 Corinthians)
13:1, który stwierdza: "Oto teraz po raz trzeci wyruszam
do was. Na ustach dwu albo trzech świadków zawiśnie
cała sprawa." Wspólne więc dla wszystkich trzech
tych poświadczeń są słowa: "Na poświadczeniach dwóch
albo trzech świadków oparta musi być każda sprawa."
Oczywiście, sposób na jaki powyższa procedura
została wyjaśniona w Biblii wyraźnie wskazuje,
że reprezentuje ona nie tylko jeden z kluczy do
odszyfrowywania ukrytych tajemnic Biblii, ale także
i ogromnie istotną prawdę życiową która pozostaje
ważna dla każdej sprawy z naszego codziennego
życia.
#C6.
Istnienie tzw. "Kodu Biblii" którego wpisanie w treść Biblii 2000 lat temu daje się jedynie wytłumaczyć działaniami Boga:
"Żywe Słowa" wcale nie są jedyną niezwykłością
Biblii. Jak czytelnik bowiem zapewne już
słyszał, Biblia posiada zakodowane w swoim
tekście cały szereg tajemnic. Jedną z nich
jest tzw.
kod Biblii
który niedawno temu
był przedmiotem doyć ożywionych dyskusji.
Biblia zawiera także zakodowane w swój
tekst najróżniejsze informacje, w rodzaju
tych które można też usłyszeć jeśli się wsłucha
w jakąś taśmę odgrywaną do tyłu.
#C7.
Wielowymiarowa i ponadczasowa aktualność Biblii:
Autoryzowanie Biblii przez samego Boga
powoduje, że jej tekst zachowuje swoją
aktualność dla każdych czasów, dla
każdego człowieka, oraz dla każdego
tematu. Równie dobrze odnosi się on
do przeszłości, jak i do dzisiaj,
jutra, dalekiej przeszłości, itp.
Warto do niego więc zaglądać. Wszakże
jest on adresowanymi do nas słowami
tego który zaprojektował nas, nasze
życie, nasz czas, oraz naszą przyszłość.
#C8.
Świadomość przyszłej potrzeby używania specjalistycznej terminologii, oraz rozwiązanie w Biblii tej potrzeby poprzez "przenoszenie znaczeń":
W czasach kiedy Biblia była pisana, postęp
wiedzy następował bardzo wolno. W rezultacie
ludzcy autorzy Biblii używali dokładnie tego
samego języka i tej samej terminologii co ich
przodkowie oraz co ich następcy. W takiej
sytuacji nie można uważać, że owi ludzcy
autorzy Biblii wiedzieliby o potrzebie
wprowadzenia do Biblii jakiegoś substytutu
dla specjalistycznej terminologii dalekiej
przyszłości. Ponieważ jednak faktycznym
autorem Biblii był sam Bóg, On przewidział
potrzebę wprowadzenia takiej specjalistycznej
terminologii. Wprowadzenia takiego dokonał
poprzez szerokie użycie "przenoszenia
znaczeń". W tym celu Bóg dokładnie
wyjaśniał znaczenie jakiegoś specjalistycznego
pojęcia, potem zaś przyporządkowywał
to znaczenie do najbliższego pojęciowo
terminu już znanego w bibilijnych czasach.
Kiedy więc termin ten ponownie używany
był w Biblii, jego faktyczne znaczenie było
już specjalistyczne, a nie w jego użyciu z
bibilijnych czasów.
Posłużmy się tu przykładem. W punkcie #E1
strony internetowej o
pochodzeniu zła na Ziemi
wyjaśniony został dzisiejszy specjalistyczny
termin "UFOnauci". Termin ten opisany jest
w Apokalipsie św. Jana, 16:13-14, mniej
więcej w następujący sposób:
I widziałem trzy czarne duchy wyglądające jak żaby a wychodzące z paszczy smoka i z paszczy potwora, oraz z ust fałszywego proroka.
A są to duchy diabłów, czyniące cuda, które nachodzą rządzących Ziemią i całym światem, aby podjudzać ich do walki przeciw przełomowi dnia Boga Wszechmogącego.
Opis ten wyjaśnia dokładnie że chodzi w
nim o istoty o wyglądzie żab. (Ci z czytelników
którzy interesują się UFO wiedzą doskonale,
że maski używane przez dzisiejszych
UFOnautów, a także ich kostiumy kosmiczne,
nadają UFOnautom właśnie wygląd żab.)
Wyjaśnia on także, że istoty te działają
przeciwko Bogu poprzez podjudzanie ludzi
rzadzących Ziemią. W końcu opis ten
przenosi znaczenie wyjaśnionego właśnie
terminu na inny termin "duchy diabłów".
Kiedy więc w innych miejscach Biblii
używana jest jakaś wersja terminów
"duchy" lub "diabły", faktycznie wersja
ta oznacza "UFOnautów".
Inne podobne przykłady obejmują specjalistyczny
termin "epoka" czy "era" który nie był jeszcze
znany w bibilijnych czasach. Jego znaczenie
przeniesione zostało na słowo "dzień" używane
w Biblii w takim właśnie znaczeniu - co wyjaśnia
dokładniej punkt #A2 (S2) strony internetowej o
ewolucji.
Stąd przykładowo późniejsze użycie w Biblii
określenia, że Bóg stworzył świat fizyczny i
człowieka w przeciągu 6 dni, faktycznie oznacza
jego stworzenie w 6 kolejnych epokach czy erach.
Z kolei punkt #B3 tej samej strony o ewolucji
wyjaśnia inny specjalistyczny termin "program"
czy "informacja"
który w Biblii jest przeniesiony
na znaczeniowo podobny wyraz "słowo".
#C9.
Faktyczne pomaganie ludziom:
Relatywnie często słyszy się opowiadania
najróżniejszych wierzących ludzi, jak Biblia
dostarczyła im konkretnej pomocy w chwili
kiedy pomocy tej potrzebowali. W owych
opowiadaniach pomoc Biblii manifestuje
się na wiele sposobów, począwszy od ukojenia
bólu czy dawania rad jak rozwiązywać trudne
problemy, a skończywszy np. na uzdrowieniu
z konkretnej choroby, zaniku nałogu, poprawie sytuacji, itp.
Dla mnie osobiście sposób na jaki Biblia
dostarcza ludziom pomocy nieco przypomina
sposób na jaki powstały pojedyncze ślady na
piasku w owym poemacie anonimowego autora
zatytułowanym właśnie "ślady na piasku".
Przypomnę tutaj treść tego poematu (po
jego oryginalną, angielskojęzyczną wersję -
patrz
angielska wersja tej strony).
Oto ta treść:
We śnie szedłem brzegiem morza z Panem
oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia.
Po każdym z minionych dni zostawały na piasku
dwa ślady mój i Pana.
Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad
odciśnięty w najcięższych dniach mego życia.
I rzekłem:
"Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą
przyrzekłeś być zawsze ze mną ;
czemu zatem zostawiłeś mnie samego
wtedy, gdy mi było tak ciężko ?"
Odrzekł Pan:
"Wiesz synu, że Cię kocham
i nigdy Cię nie opuściłem.
W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad
ja niosłem Ciebie na moich ramionach."
Aczkolwiek wielu tzw. "sceptyków" wcale nie
wierzy iż Bóg systematycznie dopomaga tym
którzy uznają Jego istnienie, faktyczne działanie
owej dyskretnej pomocy Boga dla wierzących
daje się potwierdzić nawet naukowymi metodami.
Okazuje się bowiem, że w każdych badaniach
kiedy jakaś istotna charakterystyka ludzkiego
życia podlega naukowemu porównaniu u
wierzących i u niewierzących, wierzący
zdecydowanie biją na głowę niewierzących.
I tak np. wierzący są: szczęśliwsi od niewierzących,
są zdrowsi, wiodą bardziej spełnione życie,
żyją dłużej, trapi ich mniej nałogów, gnębi
ich mniej trosk, mają mniej poważnych
problemów, itd., itp.
Co jakiś też czas w prasie wstydliwie pojawiają się
raporty które usiłują o tym informować - oczywiście
zwykle są przeaczane, bowiem czasami noszą
mylące tytuły, typowo zaś wcale nie są tak krzykliwie
rozgłaszane jak ateistyczna propaganda. Przykładem
takiego właśnie raportu którego istnienie ja odnotowałem,
może być artykuł o tytule "Happiness key to wellbeing"
ze strony A9 nowozelandzkiej gazety
The New Zealand Herald,
wydanie datowane w piątek (Friday), January 4, 2008.
#C10.
Zgodność Biblii z empiryką, tj. z ustaleniami totalizmu i
Konceptu Dipolarnej Grawitacji
które bezpośrednio wynikają z empirycznych badań naukowych
(oraz na odwrót):
Nie istnieje nawet jedno stwierdzenie
Biblii które byłoby przeciwstawne do
ustaleń totalizmu i Konceptu Dipolarnej
Grawitacji - chociaż wielu wrogów totalizmu
i Konceptu Dipolarnej Grawitacji usiłuje
to wmówić innym. Wszakże jedyne co totalizm
i Koncept Dipolarnej Grawitacji korygują,
to błędy w sposobach na jakie indywidualni
ludzie, lub całe instytucje, interpretowali
Słowa Boga lub wymowę otaczającej nas
rzeczywistości. Jednak nie należy się
dziwić konieczności takiego korygowania
błędnych interpretacji. Wszakże formowane
one były przez omylnych ludzi w warunkach
kiedy owi ludzie nie mieli dostępu do tak
wspaniałego "klucza do prawdy" jakim jest
właśnie ów Koncept Dipolarnej Grawitacji
i flozofia totalizmu. Ponadto trzeba też
pamiętać że na Ziemi działa cała banda
serpentów,
którzy wkładają ogromną ilość swojej
szatańskiej energii w wypacznie naszego
zrozumienia prawdy.
Totalizm i
Koncept Dipolarnej Grawitacji
bezpośrednio wynikają z najnowszych empirycznych
badań naukowych. Gdyby Biblia była autoryzowana
przez starożytnych pasterzy a nie przez Boga,
nie miałaby najmniejszych szans na zgodność
z wynikami najnowszych badań naukowych.
#C11.
Zawarcie w Biblii wiedzy z całego szeregu dyscyplin, która dorównuje, a w niektórych miejscach nawet przewyższa, dzisiejszy poziom oficjalnej wiedzy na Ziemi:
Tylko autoryzowaniem Biblii przez samego
Boga można wytłumaczyć, że zawiera ona
wiedzę z całego szeregu dyscyplin, która
to wiedza dorównuje, a w wielu przypadkach
nawet przewyższa, dzisiejszy stan oficjalnej
wiedzy na Ziemi. Wszakże owi postuszkowie
i wędrowcy którym autorstwo Biblii się
przypisuje, nie byli w stanie zgromadzić
aż takiej wiedzy. Z przykładów owej wiedzy
mi osobiście najbardziej imponuje wiedza
bilogiczna zawarta w Biblii, szczególnie
ta na temat mikrobów. Wszakże mikroby
zostały odkryte przez oficjalną naukę ziemską
relatywnie niedawno temu. W Biblii są one
jednak opisane już od około 2000 lat.
Inny interesujący przykład zaawansowanej
wiedzy bibilijnej to ta w której Biblia referuje
do innych światów zamieszkałych przez
krewniaków ludzi. Wiedza ta przewyższa
bowiem poziom oficjalnej wiedzy na Ziemi.
Wszakże nasza ziemska oficjalna wiedza
na ten temat dopiero znajduje się na etapie
SETI
(nadzorowanym właśnie przez bibilijnych
"serpentów" których ów projekt ma szukać) -
czyli zerowym. Jedynie nieoficjalne badania
UFO
faktycznie nam potwierdzają że rzeczywiście
w kosmosie istnieją inne światy zamieszkałe
przez kosmicznych krewniaków ludzi.
#C12.
Wewnętrzna spójność i konsystencja Biblii:
Nawet jedno słowo czy stwierdzenie z Biblii
z punktu widzenia Boga nie jest zaprzeczeniem
innego słowa czy stwierdzenia z tejże Biblii -
na przekór że najróżniejsi
podmieńcy-UFOnauci
wmawiają nam że rzekomo znaleźli jakieś
błędy w jej tekście. Co owi "poszukiwacze
błędów" przeoczają w Biblii, to że ich
wiedza jest ograniczona i nadal niedorozwinięta.
To zaś co z ich punktu widzenia może wydawać
się sprzecznością, jest absolutną prawdą
z punktu widzenia Boga. Przeaczają oni
także, że aby nie odbierać ludziom
wolnej woli, Biblia musi wyglądać jak
niedoskonała. Wszakże na absolutnie
doskonałe wyglądają jedynie te rzekomo
"święte księgi" które napisane zostały
przez
UFOnautów,
kiedy owi UFOnauci zakładali na Ziemi
jakąś kolejną z ichnich szatańskich
religii. Takie zaś niby "doskonałe
święte księgi" całkowicie odbierają
wolną wolę swoim wyznawcom. Biblia
zaś nikomu niczego nie odbiera. Za
to daje nam naprawdę dużo - jeśli
tylko zdobędziemy się na to aby
wyciągnąć po to rękę i o to poprosić.
Część D:
Najważniejsze informacje i przesłania przekazywane nam przez Boga poprzez Biblię:
#D1.
Żyjesz obecnie aby sam wybrać swoją przyszłość i dalsze losy;
z kolei o swoim przyszłym losie decydujesz poprzez ogarnięcie
lub odrzucenie Boga i nakazów jakie Bóg nam przekazuje:
Motto:
"Totalizm
stwierdza, że "zdolność, chęć, oraz wysiłek ogarnięcia istoty
Boga" stanowi esencję różnicy pomiędzy zwierzętami a ludźmi."
W ogromnie inteligentny sposób treść Biblii
zawiera zakodowany w sobie przekaz dla
ludzi. Przekaz ten stwierdza, że wszyscy
ci którzy nie wykazują zdolności, chęci, ani
wysiłku ogarnięcia istoty Boga, w oczach
tegoż Boga są jedynie zwierzętami obdarzonymi
ludzką inteligencją i ludzkim wyglądem.
Jako zaś zwierzęta, otrzymują oni od Boga
potraktowanie takie same jak zwierzęta a
nie ludzie. Zgodnie więc z tym przekazem,
w oczach Boga przykładowo ateiści są
jedynie zwierzętami o ludzkiej inteligencji
i ludzkim wyglądzie. Podobnie dla Boga
zwierzętami o ludzkim wyglądzie i ludzkiej
inteligencji są wszyscy praktykujący filozofię
pasożytnictwa -
wszakże oni także odmawiają podjęcia
wysiłku ogarnięcia istoty Boga.
Ukryty sposób na jaki Bóg z ponadludzką
inteligencją w autoryzowanej przez siebie
Biblii zakodował dla nas nakaz ogarniania
istoty Boga, wyjaśniony został dokładnie w
punkcie #F3 strony internetowej o totaliźmie.
Owa strona wyjaśnia także co ów nakaz
praktycznie dla nas oznacza.
Część E:
Wrogowie Biblii:
#E1.
Bibilijne "serpenty", "smoki", "diabły", itp., które nadal prześladują Biblię i ludzkość:
Motto:
"Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie."
(Biblia, Ew. Św. Mateusza, 13:14)
Ogromny wpływ na sposób zapisu treści
Biblii posiada fakt istnienia i pobytu na Ziemi
oraz nieustannej działalności na naszej
planecie owych kosmicznych krewniaków
ludzi, których Biblia nazywa "serpentami",
"smokami", "diabłami", itp., zaś
my dzisiaj nazywamy "UFOnautami".
To właśnie aby przetrwać do naszych
czasów bez zostania usuniętymi z
Biblii przez owe szatańskie istoty,
co istotniejsze przekazy i informacje
Boga musiały być w Biblii starannie
poukrywane i zakodowane.
Faktycznie to Biblia przekazuje ludzkości
bardzo istotną wiadomość poprzez konsystentne
i ogromnie intrygujące przyporządkowywanie
owych kosmicznych krewniaków ludzi (tj.
"serpentów") do kategorii zwierząt, a nie ludzi.
Owa bibilijna wiadomość zakodowana dla nas
w formie odmowy użycia słowa "ludzie" do opisu
owych "serpentów" została wyjaśniona w punkcie
#F3 strony internetowej o filozofii totalizmu.
Sprawę dzisiejszych niszczycielskich działań
owych szatańskich istot na Ziemi omawia
dokładniej punkt #F2 strony internetowej o filozofii
totalizmu.
Fot. #2: Oto przykład "latających serpentów" którzy
potrafią mówić jak ludzie, oraz posiadają ludzką
inteligencję. Jeśli przeanalizować ich cechy,
okazuje się że faktycznie pod nazwą "serpenty"
w mitologiach kryją się aż dwa odmienne rodzaje
stworów. Pierwszy z tych rodzajów nosił wszelkie
cechy dzisiejszych wehikułów UFO. (Te wehikuły
"mówiły" za pośrednictwem swoich megafonów,
zaś ich inteligencja była inteligencją ich załogi.)
Drugi rodzaj tych stworów o niemal ludzkim wyglądzie
i zachowaniu nosił wszelkie cechy UFOnautów
którzy przybywali na Ziemię w owych wehikułach
UFO. Najlepszym przykładem tego drugiego rodzaju
serpentów (o ludzkim wyglądzie i zachowaniu) są
"taniwha" nowozelandzkich Maorysów - po szczegóły
patrz strona
sw_andrzej_bobola.htm - o kościele Św. Andrzej Bobola w Miliczu.
Powyższe serpenty o cechach wehikułów UFO
"rozmawiających" z ludźmi na Ziemi za pomocą
pokładowych megafonów wywodzą się z mitologii
Kambodży. Jednak praktycznie
każdy kraj i każdy
naród na Ziemi posiada jakąś formę mitologii
na temat podobnych "serpentów". Przykładowo
podobne do powyższego wielogłowe serpenty
opisuje mitologia starożynej Gracji, gdzie znana była
Hydra ze starożytnego miasta Lerna w Argolis.
W Polsce, Europie, Chinach, Korei, oraz kilku
innych obszarach, mitologicznymi "serpentami"
które latały, były
smoki (po angielsku "dragons").
(Kliknij na powyższe zdjęcie aby je oglądnąć w powiększeniu.)
Naturalnym pytaniem jakie każdemu zapewne
się narzuca, to dlaczego niemal wszystkie mitologie
świata typowo opisują aż dwa odmienne rodzaje
serpentów z użyciem jednej i tej samej nazwy, tj.
"serpentami" nazywają one zarówno wehikuły UFO,
jak i załogi owych wehikułów. Jak się okazuje
powody są dosyć logiczne. Pierwszy z nich wynika
z faktu, że od tysiącleci UFOnauci i wehikuły UFO
systematycznie ukrywają się przed wzrokiem ludzi.
Stąd większość opisów "serpentów" jest typowym
ludziom znana jedynie z opisów tych nielicznych którzy
przypadkowo widzieli UFO i UFOnautów w działaniu.
Słuchacze tych opisów mieli więc trudność w
wyraźnym odróżnieniu w opowieściach na temat
tych "nadprzyrodzonych" obserwacji, co w nich było
wehikułem, a co załogą przylatującą w owym wehikule.
Tym bardziej że w dawnych czasach nie znano
pojęcia "wehikuł", zaś wszystko co latało dla
ludzi było jakimś żywym stworzeniem.
Drugim powodem użycia tej samej nazwy jest
podobieństwo cech zewnętrznych. Mianowicie,
zarówno owe całe latające wehikuły UFO, jak
i członkowie załóg tych wehikułów, pokryci byli
czymś, co dla ludzi wyglądało jak "wężowa skóra".
W przypadku całych wehikułów UFO podobieństwo
wyglądu ich powłok do skóry serpentów (węży)
wywodzi się z tzw. "węgla warstwowego". Warstwa
tego węgla osadza się na powierzchni wehikułów
UFO podczas poziomych lotów przy powierzchni
Ziemi. Warstwa ta pęka potem w sposób podobny
do wężowej skóry lub suchego błota. (Węgiel
warstwowy opisany został dokładniej na odrębnej
stronie internetowej o
dowodach działalności UFO na Ziemi,
a także w podrozdziale O5.4 z tomu 12 monografii
[1/5].)
Z kolei w przypadku UFOnautów przylatujących
na Ziemię w wehikułach UFO, ich podobieństwo
do serpentów wynika z eksperymentów genetycznych
dokonanych na jednej z ras owych UFOnautów.
Eksperymenty te polegały na skrzyżowaniu
ludzi z jakimiś jaszczurami - prawdopodobnie z
krokodylami.
Rasa ta w kręgach UFOlogicznych
znana jest pod nazwą "gady". Jej przedstawiciele
przylatują na Ziemię w wehikułach UFO nawet i
obecnie. Mają oni jednak surowy zakaz pokazywania
się ludziom na oczy. Ich serpentowaty wygląd wywodzi
się z naturalnego wężowego wzoru jaki posiadają oni
na swej skórze. Maorysi z Nowej Zelandii do dzisiaj
imitują wzór na ich skórze za pośrednictwem tatuażu zwanego
moko.
Wygląd owej "serpenciastej" rasy UFOnautów pokazują
zdjęcia "Fot. #4" do "Fot. #6" ze strony internetowej o kościele
Św. Andrzej Bobola w Miliczu.
Powyższa ilustracja pokazuje mitologiczny opis
"serpentowatych" wehikułów UFO.
Ich podobieństwo
do dzisiejszych obserwacji UFO jest uderzające.
Przykładowo warto zwrócić uwagę na dyskoidalny
kształt ich korpusu, a także na obecność wielu
"głów" które odpowiadają pędnikom UFO. Pędniki
te bowiem, niezależnie od wypełniania swoich funkcji
napędowych, mogą być też używane przez załogi
owych statków m.in. jako potężne megafony (a
ponadto jako reflektory, jako urządzenia klimatyzacyjne,
jako rzutniki i teleskopy telepatyczne, jako "wanny
telekinetyczne", oraz w kilku jeszcze innych
zastosowaniach - po opisy tych zastosowań
patrz podrozdziały F1.3 do F1.6 z tomu 3 monografii
[1/5]).
Z "głów" tych jedna jest "głową główną", inne
zaś "głowami bocznymi" - podobnie jak w UFO i
magnokraftach pędniki dzielą się na pojedynczy
pędnik główny i cały szereg pędników bocznych.
Interesujące że również kolory powyższych serpentów
dokładnie odpowiadają kolorom generowanym
przez napęd wehikułów UFO i magnokraftów -
tak jak wyjaśnione to zostało w podrozdziale
F10.2 oraz w podpisach pod ilustracjami F28(a)
i P15(a) monografii
[1/5].
Przykładowo, jeśli wehikuł UFO leci w pozycji stojącej
ponad półkulą północną Ziemi, wówczas jego pędnik
główny formuje w centrum wehikułu plamę żółtego lub
pomarańćzowego jarzenia (podobną właśnie do koloru
"tarczy" z powyższej ilustracji) ponieważ biegun "N"
jego pędnika głównego zwrócony jest ku obserwatorowi.
Z kolei pędniki boczne takiego UFO emitują smugi
zielonego jarzenia, ponieważ ich bieguny "S" zwrócone
są ku obserwatorowi. Na dodatek obwody magnetyczne
UFO przy "bijącym" trybie pracy będą układały owo zielone
jarzenie w rodzaj koncentrycznych smug o wyglądzie
faktycznie zbliżonym do jakby kłębowiska zielonych węży.
Warto porównać powyższy rysunek z budową
magnokraftu-UFO opisaną i pokazaną na stronie o
magnokraftach.
Serpentowaty "ogon" jest zapewne mitologiczną
interpretacją chmury jonowej rozwiewanej w smugę
w efekcie lotu danego wehikułu UFO.
Oryginalnie powyższą ilustrację znalazłem publikowaną
w kalendarzu Ajou 2007. Kalendarz ten pokazywał mitologiczne
sceny opisujące przygody kambodżańskiego króla
Jayavaman
który stworzył Wielkie Imperium Khmer. Powyższa scenka
zawiera podpis "Serpent opisał królowej
Soma
jej poprzednie życie".
#E2.
Serpenty (UFOnauci) - skoro kąsają to istnieją, skoro istnieją i kąsają to prawa moralne nakazują nam przed nimi się bronić:
Motto:
"Kiedy ludzie dyskutują, ich celem jest odkrycie prawdy;
kiedy serpenci-UFOnauci włączają się do dyskusji, ich celem zawsze jest ukrycie prawdy."
Przez niemal 40 tysięcy lat istoty w Biblii
nazywane "serpenty", "smoki", "diabły", itp.,
zaś przez dzisiejszych ludzi - "UFOnauci",
jak zacięte płyty wmawiają ludziom że
wcale nie istnieją. Ostatnio najusilniej wmawiania
tego dokonują właśnie za pośrednictwem
internetu. Dobroduszni zaś ludzie, akceptują
owo hałaśliwe wmawianie jako fakt. Wszakże
ci wmawiający UFOnauci są bardzo głośni.
Z powodu zaś ich napastliwości i mściwości
niemal nikt z ludzi nie ma odwagi im
zaprzeczyć, czy się im przeciwstawić. Stąd
typowa opinia pokutująca wśród dzisiejszych
ludzi jest taka, że UFOnauci (serpenty, diabły, itp.)
wcale nie istnieją. Opinia ta jest tym dziwniejsza,
że faktycznie to na żadną inną prawdę nie
ma na Ziemi aż tylu potwierdzających ją
dowodów, co na istnienie i anty-ludzkie
działania tychże serpantów-UFOnautów.
Ciągle jednak ludzie odmawiają uwierzenia
w UFOnautów, chociaż dobrodusznie są
gotowi uwierzyć praktycznie we wszystko
inne co im się poda do wiadomości.
Dokonajmy więc tutaj przeglądu najważniejszych
źródeł potwierdzeń, że Ziemia faktycznie jest pod
skrytą okupacją serpentów-UFOnautów. Być
może ów przegląd zmusi nas do zastanowienia
się nad tą sprawą i do włączenia się do wysiłków
obronnych postulowanych przez flozofię
totalizmu.
Oto owe źródła:
1. Ostrzeżenia i stwierdzania Biblii. Biblia
niemal na każdej stronie ostrzega nas że Ziemia
jest pod rządami zezwierzęconych serpentów,
diabłów, itp. A przecież Biblia jest autoryzowana
przez samego Boga - co formalnie zostało
udowodnione w punkcie #B1 tej strony.
Bogu
zaś powinniśmy ufać że wie o czym nas ostrzega.
2. Ustalenia i ostrzeżenia
totalizmu oraz
Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
Te zaś wynikają z solidnych badań
empirycznych. Propagowane też one są
na licznych stronach internetowych totalizmu - np. patrz strony
26ty dzień,
WTC,
zniszczeniowe możliwości wehikułów UFO,
bandyci w naszym gronie,
plaga,
ludobójcy,
obsuwiska błota,
huragan,
tornado,
oraz kilka innych.
3. Wypaczenia i paradoksy nauk fizycznych
powprowadzane tam celowo właśnie przez
UFOnautów. Przykładowo uparte propagowanie
rzekomej teorii "wielkiego wybuchu i uciekających
galaktyk" i to na przekór że wszelkie fakty potwierdzają
stabilność i stacjonarność stworzonego przez Boga
wszechświata. Jak żenujące są owe "naukowe
dowody" na "wielki wybuch" ujawnia to punkt
#D2.1 strony o
Koncepcie Dipolarnej Grawitacji.
Innym przykładem obłędnego wypaczenia nauk
fizycznych jest
projekt SETI
realizowany w sytuacji kiedy Ziemią zarządzają
owe serpenty-UFOnauci których ów projekt
za słone pieniądze poszukuje w odległych
galaktykach.
4. Wypaczenia i paradoksy nauk biologicznych i
przyrodniczych powprowadzane tam przez UFOnautów.
Przykładowo, uparte propagowanie przez
te nauki tzw. "naturalnej ewolucji" której NIE
potwierdza nawet jeden naukowo niepodważalny
fakt, jednocześnie zaś ślepe ignorowanie całego
oceanu dowodów na stworzenie przez Boga
zarówno pierwszej pary ludzi jak i wszelkich innych
stworzeń a nawet całego naszego świata fizycznego.
Część z owych naukowo niepodważalych dowodów
na stworzenie pary pierwszych ludzi przez Boga
zaprezentowana została w punkcie #B6.2 strony
ewolucja.
5. Zdjęcia i obserwacje wehikułów UFO, trwałe
ślady pozostawiane na Ziemi przez UFO, itp.
Do tej grupy dowodów na skrytą okupację Ziemi
przez zezwierzęconych serpentów-UFOnautów
należą liczne zdjęcia wehikułów UFO jakich
duża liczba pokazana i wyjaśniona jest na
wielu totaliztycznych stronach, np. na
[4c], czy
objaśnienia zdjęć UFO,
a także należą lądowiska UFO, tunele powypalane
w skałach przez UFO, itd., itp. - patrz strony
Św. Andrzej Bobola, czy
dowody działalności UFO.
6. Typowe dla anatomii UFOnautów pośladkowate
podbródki i włosy rosnące pod górę głowy u wszelkich
"czarnych owiec" w historii ludzkości.
Wystarczy uważnie przyglądnąć się zdjęciom
znanych takich "czarnych owiec", a uderzą nas
te ich niezwykłe cechy anatomiczne. Jak zaś
wyjaśniają to strony totalizmu, np. strony
o pochodzeniu zła na Ziemi
(patrz tam podpisy pod "Fot. #5abc" i "Fot. #6a-f"), a także
UFOnauci, czy
kosmici,
posiadanie owych cech anatomicznych tak
charakterystycznych dla UFOnautów zazwyczaj
oznacza, że najprawdopodobniej owe "czarne
owce" faktycznie byli
UFOnautami podszywającymi się pod ludzi,
a nie ludźmi.
7. Kultura uniemożliwiania dotarcia do prawdy
praktykowana przez doskonale zamaskowanych UFOnautów.
Kiedy ludzie dyskutują, ich celem jest dotarcie do
prawdy. Kiedy jednak do dyskusji włączają się
serpenci-UFOnauci, ich celem zawsze jest uniemożliwienie
dotarcia do prawdy. Wszędzie zaś tam gdzie autorzy
wypowiedzi mają gwarantowaną bezkarność lub
anonimowość, np. w internecie (gdzie UFOnauci
działają po zamaskowaniu się pod pseudonimami),
lub np. w polityce - gdzie działają oni poprzez swoją
partię (a nie otwarcie i osobiście), do dyskusji właśnie
włączają się owi zamaskowani UFOnauci i niweczą
możliwość dotarcia do prawdy. Na internetowych
grupach dyskusyjnych obecnie działają już całe
bandy owych UFOnautów, stopniowo zamieniając
internet w rodzaj informatycznego rynsztoku, oraz
zupełnie uniemożliwiając tam konstruktywną
dyskusję i dotarcie do prawdy.
8. Internet i obwieszczane w nim przez doskonale
zamaskowanych UFOnautów nieustanne zaprzeczenia
że UFOnauci wogóle istnieją, w połączeniu z kłamliwą
naturą UFOnautów.
W interesie ludzi z planety Ziemie wcale nie leży
aby energicznie zaprzeczać istnienia UFO. Sami
ludzie co najwyżej by stwierdzali że nie mają opinii
w tej sprawie. Jednak
UFOnautom którzy sekretnie działają na Ziemi
ogromnie zależy aby ich skryta okupacja i eksploatacja
Ziemi nie wyszła na jaw. Dlatego to właśnie owi UFOnauci
czynią wszędzie tak wiele hałasu że UFOnauci wogóle
nie istnieją. To także owi UFOnauci tak intensywnie
sabotażują dzisiejszy internet.
* * *
W sumie, jeśli uważnie przyglądnąć się
sytuacji, na Ziemi działa doskonała maszyna
propagandowa serpentów-UFOnautów.
Maszyna ta halaśliwie i nachalnie wmawia
wszystkim ludziom, że UFOnautów wogóle NIE
ma, zaś ludzie z Ziemi są jedynymi mieszkańcami
ogromnego wszechświata. Przez niemal
40 000 lat, maszyna ta okłamywała ludzkość
z ogromnym sukcesem. Czy będzie nadal
nas okłamywała, czy też wreszcie nauczymy
się wierzyć temu co sam Bóg w autoryzowanej
przez siebie Biblii nam przekazuje na temat
serpentów, zależy to tylko od nas samych.
Jedno jest pewne, że przez tak długo jak
na Ziemi rządzą serpenci-UFOnauci a nie
ludzie, Ziemia nie zazna ani moralności,
ani spokoju, ani dobrobytu, ani szcześcia.
Wszakże owe zezwierzęcone istoty są
rodzajami "Midasów na odwyrtkę" -
znaczy "czegokolwiek tylko się nie
dotkną, natychmiast zamienia się to w g...."
Nie na darmo w Biblii Bóg kwalifikuje
ich do kategorii inteligentnych zwierząt
o ludzkim wyglądzie, a nie ludzi. Dlatego
właśnie prawa moralne czynią z obrony
przed nimi rodzaj moralnego obowiązku.
Każdy też mieszkaniec Ziemi jest z obowiązku
tego potem rozliczany zarówno przez owe
prawa moralne jak i przez Boga.
#E3.
Dlaczego serpenci (UFOnauci) zwalczają nie tylko wiarę w Boga, ale także
Koncept Dipolarnej Grawitacji
oraz
totalizm -
które otwarły dla ludzi naukowe sposoby poznawania prawdy o Bogu:
Motto:
"Ludzie starają się znajdować nowe drogi wiodące ich do Boga, serpenci-UFOnauci starają się systematycznie zamykać już znalezione z takich dróg."
Serpenci-UFOnauci są ogromnie cwani.
Biblia stwierdza o nich w Księdze Rodzaju,
3:1, cytuję: "A serpent był bardziej przebiegły
niż wszystkie bestie lądowe, które Pan Bóg
stworzył." Ogromnie im więc zależy aby
uniemożliwiać ludziom poznanie prawdy
na temat Boga. Wszakże poznawanie prawdy
o Bogu wiedzie do pewności że Bóg istnieje.
Z kolei wszyscy ludzie którzy są pewni że
Bóg istnieje przestają być posłuszni niemoralnym
nakazom owych serpentów-UFOnautów,
za to zaczynają wypełniać przykazania jakie
otrzymali od Boga. Stąd przykładowo,
kiedy serpenci-UFOnauci nakazują im
aby napadli (jakoby w obronie) na kraj
innych ludzi, wówczas wierzący odmawiają
udziału w tej napaści i w wynikającym z
niej zabijaniu. Jeśli UFOnauci nakazują
ludziom czynić coś niemoralnego, wówczas
naprawdę wierzący w Boga nie wezmą
w tym udziału. Itd., itp. W rezultacie, w
społeczeństwie głęboko wierzących
ludzi władza UFOnautów nad Ziemią
faktycznie się kończy. To jest powodem
dla jakiego serpenci-UFOnauci zawzięcie zwalczają
wiarę w Boga. Najefektywniejszym zaś
ich sposobem zwalczania wiary w Boga
jest uniemożliwianie ludziom poznawania
prawdy o Bogu. Uniemożliwiania tego
UFOnauci dokonują więc na cały szereg
sposobów. Przykładem takich sposobów
jest wypaczanie kościoła i instytucji religijnych.
Metody tego wypaczania omawia punkt
#F4 z dalszej części niniejszej strony.
Poprzednio uniemożliwiania ludziom poznawania
prawdy na temat Boga, serpenci-UFOnauci dokonywali
najczęściej poprzez infiltrowanie religii oraz instytucji
religijnych swoimi agentami. Ich agenci działali
aktywnie w łonie takich instytucji jak kościoły,
świątynie, itp. Będąc zaś tam, agenci UFOnautów
systematycznie wypaczali działanie owych instytucji
religijnych na Ziemi. Sprowadzali na nie hańbę.
Popychali do popełniania niecności w rodzaju
Inkwizycji czy wypraw krzyżowych, itp., itd.
Ostatnio jednak otwarła się dla ludzi zupełnie nowa
możliwość poznawania prawdy o Bogu. Polega
ona na naukowym badaniu Boga. Możliwość
takiego badania Boga otworzyła bowiem nowa
teoria naukowa zwana
Konceptem Dipolarnej Grawitacji,
a także nowa filozofia wynikająca z owej teorii
a nazywająca się
filozofią totalizmu.
Serpenci-UFOnauci muszą więc obecnie działać
aż na dwóch frontach. Z jednej bowiem strony
muszą oni kontynuować infiltrowanie i wypaczanie
kościołów i instytucji religijnych. Z drugiej zaś
strony muszą oni teraz zwalczać totalizm i
Koncept Dipolarnej Grawitacji. Stąd dosłownie
wyskakują oni ostatnio ze skóry i używają
wszelkich swoich sztuczek aby zamknąć dla
ludzkości możliwość skorzystania z owej
nowej drogi do Boga poprzez badania Boga
dokonywane zgodnie z totalizmem i z
Konceptem Dipolarnej Grawitacji. To właśnie
dlatego owi serpenci-UFOnauci tak zaciekle
atakują moją osobę wszędzie gdzie tylko mogą.
To też dlatego wszystko co tylko ja napiszę
oni tak wściekle podważają, opluwają, wyśmiewają, itp.
To z tego powodu sabotażują oni strony totalizmu,
fora dyskusyjne totalizmu, wyszukiwarki wskazujące
totaliztyczne publikacje, itd., itp.
Część F:
Następstwa skrytej działalności na Ziemi wrogów Boga i Biblii:
Aby nie odbierać ludziom tzw. "wolnej woli",
wszystko co Bóg czyni musi być dokonywane
zgodnie z tzw.
kanonem niejednoznaczności
opisywanym w podrozdziale JB7.4 z tomu 7
monografii
[1/4].
Ów "kanon niejednoznaczności" stwierdza,
że nic we wszechświecie nie może być
całkowicie jednoznaczne i pozbawione
źródeł wątpliwości, bowiem wówczas
skonfrontowanym z tym istotom rozumnym
odbierałoby to prawo do wolnej woli i do
swobody wyboru swej drogi. To właśnie
dlatego każdy prawdziwy cud musi dawać
się wytłumaczyć na wiele odmiennych sposobów.
To właśnie też z powodu działania tego kanonu
każdy dowód na istnienie Boga można próbować
wyjaśniać w ateistyczny sposób.
Istnienie i działanie owego "kanonu niejednoznaczności"
powoduje, że aby utrzymać obiektywność i bezstronność,
oficjalna nauka ziemska każdą sprawę powinna
wyjaśniać na dwa sposoby - mianowicie ateistycznie,
oraz z uwzględnieniem faktu istnienia Boga.
Jednak dzisiejsza oficjalna nauka wcale tego
NIE czyni. Wszystko wyjaśnia ona ateistycznie,
zaś jeśli czegoś nie potrafi wyjaśnić ateistycznie
wówczas po prostu temu zaprzecza lub to ukrywa
przed ludźmi. Stąd aby przywrócić balans i bezstronność
naukowym faktom, a także aby umożliwić ludziom
dokonywania "poinformowanego wyboru" w sprawie
Boga, konieczne jest ujawnienie również faktów
świadczących o istnieniu Boga, oraz naukowe
wyjaśnienie tych faktów dokonane z punktu widzenia
że "Bóg istnieje". Niniejsza cześć tej strony podejmuje
to zadanie.
#F1.
Dlaczego fizycy zatajają dowody na istnienie Boga, innego świata, nieśmiertelnej duszy, itp.:
Motto:
"Jeśli sam nie wierzysz w Boga, lub nie chcesz poznać prawdy o Bogu, wówczas jest to wyłącznie twoja prywatna sprawa.
Jeśli jednak uniemożliwiasz innym poznanie prawdy o Bogu, wówczas działasz niemoralnie i popełniasz duże świństwo."
Fizyka dosłownie przelewa sie od dowodów
na istnienie Boga, innego świata, nieśmiertelnej
duszy ludzkiej, itp. Podobnie dowodami tymi
przelewają się nauki pokrewne do fizyki, a
więc mechanika, astronomia, astrofizyka, itp.
Aby dać tu jakieś pojęcie o masywności
i wymowności tychże dowodów, poniżej
przypomnę chociaż najważniejsze z nich.
Jest ich bowiem naprawdę dużo. Zamiast
jednak informować społeczeństwo o owych
dowodach i ich znaczeniu, fizycy zatajają dowody
które są już im doskonale znane, jednocześnie
zaś odmawiają podjęcia badań w tych kierunkach,
co do których już im wiadomo że kryją się tam dalsze
z takich dowodów. Jeśli więc któremuś z nas
przyjdzie w przyszłości ponosić opisywane w
Biblii (bardzo poważne) konsekwencje odrzucenia
Boga, zapewne w dużej mierze za owe "przyjemności"
które tego kogoś czekają będzie mógł podziękować
właśnie fizykom.
Istnieje aż kilka problemów z ową anty-boską
postawą fizyków, oraz innych naukowców z dziedzin
pokrewnych do fizyki. Jeden z tych problemów
jest natury etycznej.
Wiadomo przecież, że nie
informowanie o prawdzie faktycznie oznacza
kłamanie. Aby było jeszcze bardziej nieetycznie,
owo "nie-informowanie" odbywa się za pieniądze
podatników - czyli nas (tych) którzy są okłamywani.
Wszakże to podatnicy płacą pensje fizykom.
Inny poważny problem etyczny wynika z faktu że istnieją
już formalne dowody naukowe na istnienie Boga,
innego świata, nieśmiertelnej duszy ludzkiej, itp.
Te formalne dowody naukowe czytelnik może
osobiście poznać np. we wpisach numery
#134, #135, #136, #137 i #139 z blogów
totalizmu wskazywanych w punkcie #G5 tej
strony, w tomach 5, 4 i 11 monografii
[1/5] (patrz tam podrozdziały H1.1.4, I1.4.2, I3.3.4, I5.2.1, oraz N6.1),
a także na odpowiednich stronach internetowych
totalizmu, np. na stronach:
god_pl.htm (patrz tam punkt #B3),
dipolar_gravity_pl.htm (patrz tam punkt #D3),
nirvana_pl.htm (patrz tam punkt #C1.1),
evolution_pl.htm (patrz tam punkt #B6.2), oraz na niniejszej
(biblia.htm - patrz tutaj punkt #B1 powyżej).
Skoro zaś w mocy są formalne dowody
naukowe na istnienie Boga, a także na
autoryzowanie Biblii przez samego Boga,
faktycznie to oznacza, że wszystkie owe
"przyjemności" które Biblia obiecuje tym
co odrzucą Boga i wytrwają przy ateiźmie,
wcale nie są jedynie "straszeniem dawnych
dzikusów", a faktycznie "przyjemności"
owe naprawdę czekają na tych co dadzą się zwieść
przez zapewnienia fizyków że Boga, duszy,
ani innego świata wcale nie ma. Wyrażając
to innymi słowami, owo uparte odmawianie
przez fizyków aby informować społeczeństwo
że faktycznie znane jest już całe zatrzęsienie
dowodów na istnienie Boga, duszy, innego
świata, itp., powoduje że owi fizycy mają na
sumieniu całą masę ludzi którym odebrali
szansę np. dostania się do nieba.
Przeglądnijmy teraz materiał dowodowy na istnienie
Boga, duszy, innego świata, itp., o którym fizycy
doskonale wiedzą, jednak ani nie informują
o nim społeczeństwa, ani nie nauczają o nim
swoich studentów. Najważniejsze przykłady
tego materiału są jak następuje:
1. Poprzeczny charakter fal elektromagnetycznych.
Jak zaś wiadomo fale poprzeczne propagują się
wyłącznie na granicy dwóch ośrodków. To zaś
oznacza, że fale elektromagnetyczne mają taki
poprzeczny charakter tylko ponieważ, a także istnieją tylko dlatego,
że oprócz naszego świata fizycznego istnieje także
ten "inny świat" w którym mieszka Bóg i nasze dusze.
Poprzeczne zaś fale elektromagnetyczne propagują się
właśnie wzdłuż granicy owego przeciw-świata i
naszego świata fizycznego. Właśnie dlatego są one falami poprzecznymi.
Po więcej informacji - patrz formalny dowód naukowy
na istnienie przeciw-świata opublikowany w punkcie
#D3 strony internetowej
dipolar_gravity_pl.htm.
2. Korpuskularna i falowa natura światła i materii.
Jest ona doskonale znana fizykom. Z kolei jej istnienie
oznacza, że światło i materia istnieją jednocześnie w
aż dwóch odrębnych światach, tj. naszym widzialnym
świecie materii (w którym są one korpuskułami) oraz
niedostepnym dla nas przeciw-świecie w którym mieszka
Bóg, zaś po śmierci rezydują także nasze dusze.
(W przeciw-świecie światło i materia zachowują
się jak fale.) Po więcej informacji na ten temat - patrz
punkt #D1 strony internetowej
dipolar_gravity_pl.htm.
3. Kwantowa natura energii. Jeśli analizuje się
przekazywanie energii na elementarnym poziomie,
np. w mikroświecie, wówczas się okazuje, że w
oddziaływaniach